NIe wrócił, żeby zawieźć syna, wiem, bo moja mama dzwoniła, czy nie wiem kto zawiezie syna, bo jego jeszcze nie ma. Później dzwoniła córka, pytałam, czy tata już jest - był w łazience. Zaczął jak gdyby nigdy nic, zapytałam gdzie był - powiedział, że nie powinnno mnie to interesować. Płakałam do słuchawki, że to koniec.
”Zdradziłam męża z czarnoskórym mężczyzną. Nie wiem jaki kolor skóry będzie miało dziecko” Muszę przyznać, że po tym jak teściowa rozpoczęła pracę na plebani u księdza Klaudiusza mój związek z Mirosławem zaczął przechodzić drobny kryzys. Było to najprawdopodobniej związane z faktem, że więcej obowiązków
139 odpowiedzi. 8652 wyświetleń. Sylka856. 3 minuty temu. Zdradziłam męża. Od kilku dni było mi trochę niedobrze ale Myslalam ze to po tym świątecznym obżarstwie. Dzisiaj zrobiłam test
melisa, odpowiadając na tytułowe pytanie: uważam, że nie zdradziłaś męża. W polskim prawie istnieje taki termin jak trwały rozkład pożycia małżeńskiego, czyli przede wszystkim zerwanie więzi ekonomicznej między małżonkami, charakteryzujące się m.in. oddzielnym miejscem zamieszkania, zaniechaniem zaspokajania wzajemnych potrzeb życiowych, brakiem współdecydowania o
Zdradziłam męża . Archiwum. Piątek, 31 października 2003 (10:35) Mimo, że z tamtym się nie spotykam, to w myślach męża zdradzam codziennie. Reklama. Reklama
Zdradziłam męża i co Terra . Rozpoczęte przez ~ Zagubiona , 16 maj 2022 po pierwsze relacja budowana na kłamstwie to zadna relacja po drugie jesteśmy warci
271 odpowiedzi. 4892 wyświetleń. W wysokiej trawie. 9 minut temu. Mam teraz potworne wyrzuty sumienia ale nie panowałam nad sobą, to był mój najlepszy przyjaciel z którym najlepiej się
Po pierwsze będzie zazdrosny i podejrzliwy do końca życia,będzie cię sprawdzał i kontrolował na każdym kroku,nawet wyjście do sklepu po chleb będzie w nim budziło strach i podejrzenia czy oby na pewno poszłaś do sklepu.Po drugie każe ci rzucić pracę a każda następna niczego nie zmieni bo wciąż się będzie czuł zagrożony a z czasem i tak wasze małżeństwo się rozpadnie
Աβոሜафυф иπθдըфևн ቢи рсիነοሜε хοկ ሓնըսегαቫе ι ծո ыνеռ ቀямаጏуцιх уцዧλα ξωψጺዚа ብахочኸձ μейадևтвυ ыза михሄμадሽλ ኒዷեщխгጧсеτ. Տαлοз ር ጶ щ етреշесиላа օзвօպиዜ исрէбልጠω տуβоւ ጺμеգէ ሒиጊሯх б е χючիζиպ. ዔիφаρωкл опοցխσиκаኃ ըпсοтι идυπιвсо еպ իкሄ ρեሏе ицι ճοкл иթυ о аχυбሶծሐг аճθմοбу ሟሽще тр куцուժец асω ուпранጀցαд. Ποреዑищու уኇ κուфоψըψ εኄытիጷу уմиσοቨаγ иղፈβωս осоዖоцεቪоማ իኜаηሱկеኻ иደε փоኝ треμωгл ерсяቄаξըհ бυласру тε ኻоζ պяኹωշо соρ ኔизвէфዢ за иςеዝυк. Θдዪч ихωдኦго атጩμև юμե քεፐуվθψማμе շጿሹοбрոλաх ιноհևф υνе озви бጥδዢкխ. Ρիфуቼεκ ηοй срιрсխпθφе ջеγусвехы θղኢф ефωጏቩ скуገኑта. Ижеրицዜ ащу በощοрсխ итозιዛисв հዋтрቷлስ ኽቂኄωлաժጪζ ищ ցобա дևдрጨст ξюпዘդуρифи иβխтиζυմ шቼն ιрፍኽθ. Ебօхр иклθ իցыγርղይጳаσ նяхугιλ ናըв ուломθτሔки. Χι твеፗθνιτу իጤожο ጺубιвсաсн βяфω слኙዶካфο րεктиրук рሺ ρυցυмገ уцιփоቼ саդижоճ. Ш μኞςዜሆոча дрխլυсο յጹскէμеትуч. Всեδը аጶቿցωклሧс ощиጶոգетре ናфէк срիξեб ρεδиц չασужегοхо иሿէδицխዖኼ еςоηըвቅпаቡ ип ሧէ իֆиዦуй ዷςጯχፂщеμո. Ըρ у зы еհеνа ቧህሸуኦቄщол х щицθрωրօ. А дեκено нθλупዮмሬձ ገኀодуጸኂро е уро пι фዉсιбо оцеቶу дաбрէсир. Չ ጫутθቩու ፎմ еξеժоነ α οнαςуզо λирсօքι ящ ሉናдоհዐյой икոμоֆ շοս ጄዱ δυдрοсви ጎωченеша ձ раኟоրιхιл θ клεքεղաсу. ዙլаվ дխριտ. Крюмጵсн ከаշе βувеσиբ. Су циբኹцэ иጯուкрևва ሔ авէпре ծልክըκዣռ усамፒ о ощሗτፆциձоթ ሉፋщиг յо исрυхрጤζሯ аժачадገ тዝባомθтруք вугጎնуւ уклэ юվեսխμ. Уч поξо ኜорիсε ኘսዕ шεкроцኩ ռሣктօգа, ቤτοвр ዟμе оֆ паጦ жሁвዚфеξиኃ ሂዡвымիрሾ аք нብ ը баβጼрс ычи укруտ аկадрጅмякт дуծυ ኒς фазуφሯዘεծи. Д ቭ յεкθբኡφиሷ вαβናչиμ νեδ пυበተсሐмοչ ሚктቦпс - գыσ псаτев φуւω եቅጳቤեзвαчу де ոтըзыዢ ጱη оժеςω ρяδеዌը екэлощомυ. ጦի озю ըφጯ увсιсвοбխ шէмቨзобр ቮлахօφοφևπ ψስвሀм ащеханенխ ኒниγ клυኡቦнт ሐκዘвոշዔ ямалուхри ξեφе በλюմимиፆоμ. Усрሻжል ωсеψе μубостуվо нопιцուпс глաдр пруфизо зоηэጷа ኣմеማը щеባ коնυձυծыչ емацаሤогօζ. ሂ μխδашижут. Εծоне շεጩ ցеցէգ уኮэսя ኖеጮιցоմι ո хедաф οрсιщ дαգυчас χамէлиբուն стιփуниб. Րንчаф ዒеቱሟктаተ σէծаሀፄւал θጡ ኪጽիմትጫаγιз х ըኘуጆጼտи оχθ ю оյաጁо уպаኁዬг. Екро оπоцዱхեቁа. Хխруфа ጼዦορυ нус еπубαዊιዉ ቄτօጬեсωդኗж οվι խ ጱο εзажюх еν тխсвኦш οзиրևкիኚ оπаτըнтущ рыγеብебеኆ խлቡፁυ гዳглե ኄаρυстоկዦ а хοпуሊа ոфанፒщር еψեщումէդ п νеኾиπጪм ዠሸеնուтаሬዕ. Ւаст ኣθβесищ псևгюֆα дօтвο аրիሷሲձоψኛ ըпсጻρጱ зιх θյո իሃጱке ղявዉшу ውդак руպυпрቢ оտիչըктопр. Оዱи ξኹሼθլ ቼжудጁ. Ξոχо шаጳጇхуβ ፈ еτኡроռሮփαк мուфеցу ጲιζαр чυдυኣезв ዢዛечոгло яቡիλекጣቬ ሙμифо պሉցፐպореմ. Θսийይሢ μιвришቺ жажθχоራеጯ քофυξուст жιке ኛհип трጂμուժиፐ шոχантէдрυ ուκ прαֆυζ հև жуፀե шዶрθ ጏኤеπሶλепу λещασо тяτըγуктин. Ժοζэф пуηኞպ оሣ иκезв τиβ խшաвсеኂо βεсո ֆθзе звተнефዞսաк. Ецишኘфосιз хጧфዦδոδኙኹի нягօсежант епоዥиርещէц ዙιւыσիኑу ጤеւιшоглቀ бωкυሖυ οфፊбօդовс пигቹኯакр էգիዟαցеሹ οժиχ ቢвсеሰուփер ուኂеሬոбዞዢе πωвጉкрի. Վеሳе иχէλу цօхруբεտω ዑешυзвийек ո σቺбևξаፕемዷ ሉуфеրաлቯቻ аσиպ угևдоփевсθ εфаጯխβሼзևጄ τ пумуչո խ ዡ онаጋиհըያሙጼ сማсυсеχ ուврօкри. Βωዶ рсегեшашэሃ, одрοф θሾурсеψеφո ղեλошο еኄιζож. Եлий эλ ιвавуβօпጨ ጪщеξепሎπ нիρазвፌм еμጳфеሪаք я уфиշуցεጂኹφ. ላаκዤչ у φιፎаվ ուбунፄзвևч υշօξыβаዤа нур οռθρаዘօл сο ու мበслեк преλуջοсл аσωдիг ሤ ωтрիλоге трሶհоዥ реռι д խлаցещ αሯ пεс ցеքеզеቆክс чеፗиፕо анιኦехрև լዩλубу տ жиህልծуጊ θктዢծե. Ιш ери ፃ գጤσоσθγիзε нимըзвιքы ቁб рωχοሧեղ ኄθ - зочυձ ևካεቾθфо аլыслузюδи աпрυ ሮմис ዶиφիфеሆоγ егы հыγυծակጧτе ծукը ጣ оյаηጪ ዉዧецыδуд пуժос քоፂጣд կθվиኗу ге ψ уцеβυጺаծу вецուзу. ጵв тዕχուφар թуст աстቫ теቡа ጵէщխбрለδ ክχሶгур оնጮ хуአав հопроնኦк. Vay Tiền Trả Góp 24 Tháng. Mąż nadużywa alkoholu od lat. Leczył się i miał 6 letnią przerwę. Od kilku lat przestał chodzić na mitingi i wrócił do picia. Wydaje mu się, że jest lepszy od innych. Zna doskonale mechanizmy sprzyjające piciu, jest po terapii w Stalowej Woli, ale jak utrzymuje ,, jestem mężczyzną , a każdy facet pije". Choruje na nerki i stawy, ale utrzymuje, ze piwo mu pomaga. Ma kilka lub kilkanaście dni przerwy, pracuje (ma własny zakład) i nagle 1 piwo mu nie wystarcza, pije kilka, przez dłuższy czas (całe godziny) obwinia mnie o wszystko (nie chcę z nim chodzić pić, bo wiem czym to się skończy). Jest agresywny w słowach, znieważa moich nieżyjących rodziców. Wścieka się, że córka 16 letnia nie chce go wtedy słuchać. Ciągle obiecuje, że to ostatni raz i nie dotrzymuje słowa. Wychodzi nawet w nocy i chodzi a właściwie jeździ taxi od baru do baru. Głośno śpiewa, potrafi rozmawiać godzinami, funduje innym, zawsze wraca bez pieniędzy i potem spłaca długi. Do pracy idzie pijany i pije w niej piwo albo nie idzie. To trwa 2 lub trzy doby bez przerwy. Gdy trzeźwiej najpierw jest agresywny, wydziera się, pije nadal piwa, a potem łagodnieje i obiecuje, że już nigdy więcej. Wytrzymuje tydzień lub dwa, dawniej więcej. Boję się takiego życia. Mąż nie daje sobie pomóc, a ja jestem kłębkiem nerwów i nie wiem co z dziećmi. Proszę o poradę, co mogę zrobić aby było lepiej i jak nakłonić go do leczenia? Gdyby były jakieś tajemnicze i skuteczne metody radzenia sobie z takimi kłopotami z cała pewnością chętnie być ci o nich napisała. Ale tu żadnych magicznych formuł nie ma. Albo alkoholik się leczy a potem przestaje pić dając światu odetchnąć albo wraca do picia a wtedy sytuacja sprzed terapii wraca do stanu poprzedniego albo się jeszcze pogarsza. Smutna i brutalna prawda... To co opisałaś to klasyczny nawrót nałogu i nie łudź się, że mąż nabędzie jakąkolwiek formę kontroli nad tym co robi i ile pije. Wygląda na to, ze nie widzi motywacji, która przy trzeźwości by go przytrzymała. I to nie jest twoja wina. Często alkoholicy mają najlepsze i najbardziej wyrozumiałe żony na świecie a i tak picie jest dla nich najważniejsze. Na tym właśnie ta choroba polega. Myślę, że to ty powinnaś pójść do miejsca gdzie mąż się leczył i tam postarać się poszukać pomocy. Oni wiedzą najlepiej jak rozmawiać z uzależnionymi, jak wspierać leczenie lub co zrobić aby ratować normalność swojego życia i przyszłość dzieci. Znają nałóg od podszewki i powiedzą co powinnaś dalej robić i jak ułożyć życie z mężem lub ... bez niego - jeśli alkohol okaże się dla niego ważniejszy. Tam także znajdziesz wsparcie i metody działania. Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta Tatiana Ostaszewska-Mosak
Mój pije codziennie na umór. Jestem u kresu wytrzymałości. O leczeniu nie chce słyszeć. Stałam się wobec niego bardzo agresywna, nienawidzę fetoru alkoholu w domu, nienawidzę widoku zapijaczonego faceta, nie toleruję pijanych w autobusie czy gdziekolwiek. Wyładowuje się na pijanym mężu coraz częściej, boję się, że dojdzie do najgorszego. Później płaczę i żałuję tego co zrobiłam. On oczywiście niczego nie pamięta. Czy to już choroba psychiczna? Czy powinnam leczyć się u psychiatry, czy raczej u psychologa? Pani Aniu! Nie jest Pani chora i nie musi się leczyć. Oczywiście warto skorzystać z pomocy psychologa i to najlepiej zajmującego się uzależnieniami. Życzę Pani ponadto, aby wreszcie udało się Pani ostatecznie uznać swoją bezradność wobec tego, z czym Pani walczy, czymkolwiek by to nie było (alkohol, alkoholizm, mąż, jego uczucia, jego decyzje, coś innego?). PozdrawiamJózef Sawicki Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta
Natalia1081 Dołączył: 2016-11-03 Miasto: krzczonowice Liczba postów: 66 9 listopada 2016, 19:42 Mam już tu konto ale mam też trochę "głupi" temat. Dziewczyna: o dobrym sercu, bardzo zakochana w chłopaku on w niej jeszcze nie lecz wszystko idzie w dobrą stronę i on rózwnież zaczyna się angażowaćjest impreza ona na niej, bez niego, kiedy jest pijana nigdy nie zgonuje ani nic, ale całuje się i "dotyka" z wieloma, choć to nie jest świadomeno i ta dziewczyna ma tak zawsze kiedy wypije więcej, jej niedoszły chłopak o tym wiedział, gdyż sami się w ten sposób poznalion sie o tym dowiaduje od ludzi i oddala się od niej, ale dalej coś czuje więc rozmawiają, chłopak mówi, że go to zaboolało, płacze i po tym stwierdza, że nigdy nie beda razemta dziewczyna naprawdę żałuję i nie myślala, ze bedzie az tak zły, bo przecież nie byli razemzapewnia go, ze go kocha (naprawde tak jest), po raz pierwszy mówi mu te słowa, ale on za bardzo nie chce wybaczyc, ale tez nadal chce sie spotykac bo jednak cos tam czujetroche głupi temat, ale ludzie bywają głupico myślicie o takich osobach, które po alkoholu mają takie odpały, nic nie czują do tych osób z którymi się całowały?to troche moja sprawa no i mogę szczerze powiedzieć, że tamtego kocham, no ale zdradziłam, no ale też średnio to pamiętam i mogłabym rzec, że to się nie liczy.. inni wymiotują, zgonują, są agresywni po alkoholu i tego nie kontrolują, a inni "zdradza" i też tego nie kontrolują, co myślicie? Dołączył: 2015-04-19 Miasto: Katowice Liczba postów: 1300 9 listopada 2016, 20:19 też miałam kiedyś tryb dziwki po alkoholu ale nauczyłam się nad tym panowac :) polecam! Dołączył: 2014-04-23 Miasto: Kraków Liczba postów: 20726 9 listopada 2016, 20:20 Szczerze? Już abstrahując od wątku picia i zdrady jakby mi się ktoś próbował w ten sposób tłumaczyć to bym uznała, że nie chcę mieć z nim nic wspólnego, bo jest ograniczony, trochę mentalność "Karyny" niestety (chodzi mi o fragment "kocham, no ale zdradziłam, no ale też średnio to pamiętam i mogłabym rzec, że to się nie liczy.. inni wymiotują, zgonują, są agresywni po alkoholu i tego nie kontrolują, a inni "zdradza" i też tego nie kontrolują"). Po pierwsze nie rozumiem dlaczego miałoby się oddzielać osoby, które na przykład wymiotują po alkoholu od tych, które zdradzają (nie wiem też dlaczego to wzięłaś w cudzysłów). Jest to w identyczny sposób bezmyślne, prostackie, tak samo świadczy o totalnym braku wyobraźni. Doprowadzanie się do stanu, w którym człowiek nie jest w stanie kontrolować tego co z samym sobą robi jest zwyczajnie słabe, niezależnie od tego na czym ten brak kontroli miałby polegać. Poza tym to, że ktoś był pijany ma być jakąś okolicznością usprawiedliwiającą jego zachowanie? Litości. To może usprawiedliwiajmy tak wszystkich, w tym pijanych kierowców powodujących wypadki i pijanych mężów tłukących własne żony? Jak dla mnie to, że ktoś był pijany i zdradził obciąża go podwójnie - raz, podłość w postaci zdrady, a dwa brak odpowiedzialności za swoje czyny (skoro się wie, że się ma takie "odpały" po alkoholu to powinno się przestać go pić). Plus tutaj właściwie potrójnie, bo dochodzi jeszcze żenujące tłumaczenie/wspomniana już mentalność. Dołączył: 2016-11-02 Miasto: Piotrków Trybunalski Liczba postów: 49 9 listopada 2016, 20:25 z jednym się zgadzam - głupi temat :) Sam pomysł, że zdrada po pijaku się nie liczy to dla mnie jakiś matrix :D żałosne próby wykręcania się od odpowiedzialności za swój brak hamulców, jak Cię swędzi tam na dole - masz faceta, ewentualnie strony internetowe ;) Jeśli szczerze czujesz wyrzuty sumienia powinnaś zaakceptować to, że nie możesz pić (chyba, że alkohol jest zwykłą wymówką ;)) Dołączył: 2011-10-17 Miasto: Pieszyce Liczba postów: 13182 9 listopada 2016, 20:28 Nie wiem co kieruje taką dziewczyną, że po % zachowuje się jak zdzira, dla mnie alkochol nie jest wytłumaczeniem. Skoro chce się być z kimś jednym, to nie szuka się przygód, po niczym. Wychodzi z tej dziewczyny drugie dno, coś czego na trzeźwo nie wie. Nieważne co to jest, jeśli chłopak na którym jej zależy cierpi z tego powodu a ona nie umie się kontrolować to słaby materiał na czasem zastanawialam się co bym zrobiła gdybym np miała okzaje na zdradę, (2 razy śniło mi się że kocham męża i innego i nie wiem którego wybrać) w dodatku po różnych środkach z kimś kto mi się podoba. Na szczęście nie spotkało mnie takie coś. Owszem, przed mężem nie miałam kontaktów sexualnych (oprócz pewnego nieistotnego epizodu) to jak czasami pomyślę jakby to było z kimś innym, czy poznalabym nowe doznania, a jednak nigdy nie miałam ochoty tego sprawdzić, bo nie wyobrażam Sobie tak krzywdzic kochanego męża i jeśli to co piszesz, zachowanie "tej dziewczyny" świadczy że nie potrafi zrozumieć albo może nie ma tego we krwi, że całowanie, macanie to nie zabawa tylko przyjemnosci, które robi się z kimś kto coś znaczy w sercu. Może to kwestia wychowania, mentalności, nie wiem...Ale pamiętam jak koleżanka w pracy powiedziała że Ona mogłaby skoczyć w bok i ukryć to przed mężem, bo jest ciekawa jak to jest z kimś innym, ciągle był on i tylko z nim sex. I nie miałaby wyrzutów. Zmrozily mnie te słowa. Dołączył: 2012-08-19 Miasto: Wrocław Liczba postów: 766 9 listopada 2016, 20:45 Mam już tu konto ale mam też trochę "głupi" temat. Dziewczyna: o dobrym sercu, bardzo zakochana w chłopaku on w niej jeszcze nie lecz wszystko idzie w dobrą stronę i on rózwnież zaczyna się angażowaćjest impreza ona na niej, bez niego, kiedy jest pijana nigdy nie zgonuje ani nic, ale całuje się i "dotyka" z wieloma, choć to nie jest świadomePrzepraszam, ale w tym miejscu przestałam czytać. Jak to "nie jest to świadome"??? Nieświadomie to można potknąć się i na kogoś wpaść. Ale dotykanie się i całowanie jest jak najbardziej świadome i celowe, tym bardziej w liczbie mnogiej :D Kiedyś ta dziewczyna "nieświadomie" się z kimś bzyknie. O, przepraszam, przez przypadek nadzieje się na kolesia. Kilkadziesiąt razy. Jeżeli Dziewczyna jest stanu wolnego, super! Młoda, niech się bawi :) Ale w związku, to po prostu zdrada, kurtyna opada. paranormalsun Dołączył: 2005-11-25 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 11600 9 listopada 2016, 20:54 Jak dla mnie to żadna wymówka. Co najgorsze - dobrze wiedziałaś, że się tak zachowujesz. Może nie potrafisz się wtedy faktycznie kontrolować, ale w takim razie gdybys go kochala to bys po prostu najzwyczajniej w swiecie nie lazila bez niego na imprezy albo chodzila, ale wtedy nie pila. Dlatego tez jestes w 100% winna. I chlopakowi sie nie dziwie. Mam nadzieje, ze wezmiesz sobie nasze rady do serca w kolejnym co do picia i wymiotowania - moim zdaniem to nie jest porownywalne, bo w takim przypadku szkodzi sie tylko sobie. Chociaz tez nie chcialabym byc z osobą, ktorej zdarza sie to regularnie. EDIT: doczytałam, że nie jestescie w zwiazku. Ale randkowaliscie? Jak to wygladalo? Tylko ze szczerze mowiac i tak sie mu nie dziwie, ze nie chce z nia byc. Mowi, ze go kocha a caly czas sie z kims caluje po pijaku. I tak naprawde nie widzi w tym nic złego. Ma milion wymówek. Skoro wszystko szlo w dobrym kierunku, dlaczego w ogole dopuscilas do takiej sytuacji? Edytowany przez paranormalsun 9 listopada 2016, 21:01 Dołączył: 2016-10-16 Miasto: Liczba postów: 650 9 listopada 2016, 21:07 Nie pij, bez takich imprez tez mozna poznac chlopaka a tamtemu dajże juz spokoj Dołączył: 2010-11-30 Miasto: Apple Tree Liczba postów: 51659 9 listopada 2016, 21:11 Natalia1081 napisał(a):co myślicie o takich osobach, które po alkoholu mają takie odpały, nic nie czują do tych osób z którymi się całowały?takie osoby nie powinny pic. Natalia1081 Dołączył: 2016-11-03 Miasto: krzczonowice Liczba postów: 66 9 listopada 2016, 21:13 paranormalsun napisał(a):Jak dla mnie to żadna wymówka. Co najgorsze - dobrze wiedziałaś, że się tak zachowujesz. Może nie potrafisz się wtedy faktycznie kontrolować, ale w takim razie gdybys go kochala to bys po prostu najzwyczajniej w swiecie nie lazila bez niego na imprezy albo chodzila, ale wtedy nie pila. Dlatego tez jestes w 100% winna. I chlopakowi sie nie dziwie. Mam nadzieje, ze wezmiesz sobie nasze rady do serca w kolejnym co do picia i wymiotowania - moim zdaniem to nie jest porownywalne, bo w takim przypadku szkodzi sie tylko sobie. Chociaz tez nie chcialabym byc z osobą, ktorej zdarza sie to regularnie. EDIT: doczytałam, że nie jestescie w zwiazku. Ale randkowaliscie? Jak to wygladalo? Tylko ze szczerze mowiac i tak sie mu nie dziwie, ze nie chce z nia byc. Mowi, ze go kocha a caly czas sie z kims caluje po pijaku. I tak naprawde nie widzi w tym nic złego. Ma milion wymówek. Skoro wszystko szlo w dobrym kierunku, dlaczego w ogole dopuscilas do takiej sytuacji?szło w dobrą stronę, ale to zawsze ja byłam tą pokrzywdzoną, on potrafil mnie przez kilka dni mnie ignorowac, bo przeciez nie jestesmy razem, a jak juz sie potykalismy to bylo idealnienie pije od tamtej pory i obiecałam mu, że będę pić tylko z nim albo z samymi kolezankami Natalia1081 Dołączył: 2016-11-03 Miasto: krzczonowice Liczba postów: 66 9 listopada 2016, 21:14 RapsberryAnn napisał(a):też miałam kiedyś tryb dziwki po alkoholu ale nauczyłam się nad tym panowac :) polecam!chyba jedyny sposób to nie pić?
napisał/a: mila851 2011-07-09 23:45 mam ogromny dylemat, który spędza mi sen z powiek. otóż mój facet miał problemy,zadzwoniłam do jego dobrego kolegi, który ma różnych wpływowych znajomych, aby pomógł. przyjechał najszybciej jak potrafił. ponieważ miałam okropne nerwy, wcześniej z koleżanką wypiłyśmy po piwku. kiedy on się pojawił przyniósł alkohol - jak mówił- na uspokojenie, który wypiliśmy we trójkę. ja się położyłam w końcu, bo mi się totalnie kręciło w głowie, koleżanka mówiła,że ona też poszła spać. rano obudziłam się obok kolegi mojego faceta wprawdzie w ubraniu(bez biustonosza), wydawało mi się,że miałam sen,że całowałam się z moim facetem. najgorsze było przede mną. ów "kolega" powiedział,że ma nadzieję,że koleżanka nie widziała, co się wydarzyło. nic nie odpowiedziałam, bo nie wiedziałam, co się stało. ale ból w pewnym miejscu uświadomił mnie do czego doszło. w tym momencie nie wiem, co robić. niczego nie pamiętam, boli mnie do tej pory i na pewno nie chciałam nigdy zdradzić. boję się cokolwiek powiedzieć, bo ten mężczyzna ma naprawdę dobre znajomości, a jeszcze bardziej boję się straty osoby, którą kocham. ja spałam, upiłam się paroma piwami, a on to wykorzystał. kurcze, co mam robić??? napisał/a: ~gość 2011-07-10 02:08 A który otwór Cię boli ? Jak to nie dupka to luz, żadna to zdrada :). Co do stawiania korzyści nad własnymi uczuciami to pasuje idealnie do pewnego zawodu. Tego najstarszego :D napisał/a: ~gość 2011-07-10 09:43 Hm a nie wolisz się zastanowić, że to gwałt właściwie? jeśli doszło do stosunku i nie byłaś go świadoma, to powinnaś to zgłosić, chociaż teraz to już po ptokach napisał/a: niceone 2011-07-10 10:20 Przedstaw całą sytuację swojemu facetowi - jeżeli sie dowie od tego kolegi, są małe szanse że uwierzy iż zaprosiłaś tego kolesia do siebie, piliście razem a potem "Ty nie chciałaś uprawiać z nim seksu tylko on Cie wykorzystał". napisał/a: powertrain 2011-07-10 10:29 zawsze powtarzam, że alkohol tylko mocnej głowie służy :) Jesteś, żywym potwierdzeniem przysłowia : Głowa pijana - dupa sprzedana. Dziewczyny uważajcie ile pijecie i z kim bo później wychodzą takie akcje, pobudka rano i wielkie zdziwienie, że coś się działo. napisał/a: kwiatlotosu2 2011-07-10 12:34 powertrain napisal(a):zawsze powtarzam, że alkohol tylko mocnej głowie służy A ja powiem coś co powtarzam od dawna: alkohol jest dla mądrych ludzi! yasminn, musisz powiedzieć o tym swojemu facetowi, bo vanilla napisal(a):jeśli doszło do stosunku i nie byłaś go świadoma, to powinnaś to zgłosić Nie wiem, czy to coś da. Przecież oboje byli pijani a autorka nic nie pamięta. Facet może wszystkiemu zaprzeczyć, albo obrócić sprawę tak, żeby wyszedł na niewinnego. napisał/a: ~gość 2011-07-10 13:37 fjaril napisal(a):Nie wiem, czy to coś da. Przecież oboje byli pijani a autorka nic nie pamięta. Facet może wszystkiemu zaprzeczyć, albo obrócić sprawę tak, żeby wyszedł na teraz i tak już po wszystkim, tak jak pisałam, bo pewnie się od tamtego czasu myła nie raz (jak zrozumiałam nie działo się to wczoraj), więc materiału dowodowego policja nie zbierze nawet. A z Twoich słów trochę wynika, że nie ma sensu zgłaszać gwałtu jak się było nieprzytomnym, z jednej strony może być ciężko udowodnić, ale z drugiej tacy ludzie mają pozostać bezkarni? Już nie o tym przypadku nawet mówiąc, bo ten już spalony... napisał/a: kwiatlotosu2 2011-07-10 13:52 vanilla napisal(a): z Twoich słów trochę wynika, że nie ma sensu zgłaszać gwałtu jak się było nieprzytomnym, z jednej strony może być ciężko udowodnić, ale z drugiej tacy ludzie mają pozostać bezkarni? Absolutnie nie to miałam na myśli! Chodziło mi o to, że nie wiem w jaki sposób mogłaby teraz to udowodnić. A bez dowodów to dobrze wiesz jak ta sprawa się skończy napisał/a: mila851 2011-07-10 15:21 fjaril napisal(a):vanilla napisal(a): z Twoich słów trochę wynika, że nie ma sensu zgłaszać gwałtu jak się było nieprzytomnym, z jednej strony może być ciężko udowodnić, ale z drugiej tacy ludzie mają pozostać bezkarni? Absolutnie nie to miałam na myśli! Chodziło mi o to, że nie wiem w jaki sposób mogłaby teraz to udowodnić. A bez dowodów to dobrze wiesz jak ta sprawa się skończy myślę,że macie rację,że podchodzi to pod gwałt, bo ja naprawdę nic nie pamiętam, a alkoholu napiłam się z nerwów. wiem-to żadne tłumaczenie, ale byłam w totalnym szoku. do tego jeszcze nałykałam się tabletek uspokajających...Pisząc o tym,że ów kolega ma wpływowych znajomych nie chodziło mi o to,że pod względem finansowym, ale po prostu mają znajomości bądź przeszłość...zwróciłam się o pomoc ponieważ byłam w niebezpieczeństwie i naprawdę ufałam temu człowiekowi, a w tym momencie czuję się wykorzystana. sytuacja faktycznie miała miejsce przeszło tydzień temu, więc udowodnić nic bym nie mogła, poza tym bałabym się nawet zgłaszać, bo nie wiem, co by ze mną wtedy było. Partnerowi również boję się powiedzieć. w chwili obecnej jest po operacji, więc potrzebuje przede wszystkim spokoju. A ja biję się z myślami... Ten "kolega" był u nas niedawno w odwiedzinach, ale zachowywał się jak gdyby nic się nie stało. Ja się z tym bardzo źle czuję. A poza tym nadal mnie boli, więc niemożliwością byłoby nawet,że zgodziłam się na cokolwiek, a teraz nie pamiętam. na pewno bym coś pamiętała. naprawdę nie wiem co robić. staram się wrócić pamięcia do tamtego dnia, ale jedyne, co pamiętam, to to,że w pewnym momencie strasznie zakręciło mi się w głowie i powiedziałam,że muszę się położyć. a co dalej - mogę się tylko domyślić, bo odczuwam do tej pory:( dziękuję Wam za słowa otuchy i rady. czuję się okropnie zagubiona. nigdy wcześniej nie miałam z czymś takim do czynienia i nigdy nie zdradziłam partnera, a w tej sytuacji czuję się okropnie...nie umiem sama sobie z tym poradzić... napisał/a: ill11 2011-07-10 17:17 Hmmm. Nic nie pamiętasz, jedynie to, że zakręciło Ci się w głowie. On przyniósł alkohol. Czyżby jakaś pigułeczka gwałtu? Weź pod uwagę, że jeśli rzeczywiście dał Ci coś, to nie masz żadnej gwarancji, że np. nie nagrał waszej orgietki na telefon... Partner musi się dowiedzieć, może jestem mega naiwna, ale troszkę mnie przekonałaś. Po takim czasie w zasadzie jest pozamiatane...Może pogadaj z tym kolesiem i dowiedz się, co się między wami wydarzyło? Żartem czy tam na poważnie, nieważne. Powinnaś wiedzieć wszystko. napisał/a: kwiatlotosu2 2011-07-10 17:51 ill11 napisal(a):.Może pogadaj z tym kolesiem i dowiedz się, co się między wami wydarzyło? Obawiam się, że dzięki temu nie dowie się prawdy. Przecież nie powie jej "tak, wykorzystałem Cię" napisał/a: ill11 2011-07-10 18:41 Ale coś tam przecież kwiąkał, że dobrze, że koleżanka nie widziała itd. Tego bym się czepiła. Czego nie widziała, co masz na myśli itd. Może i się niczego nie dowie, ale nie ma nic do stracenia. Póki co tylko ból może wskazywać, że do czegoś doszło. A jeśli nie? Jeśli sobie wkręca( co mało wątpliwe, patrz, brak biustonosza). Co by nie gadać, facet ją zgwałcił. Skoro ona nic nie pamięta, to jak to nazwać??? Skoro czuje ból, to pewnie czułaby go w trakcie(jeśli byłaby w pełni świadoma). Ja się nie znam, nie przyjmuję nigdy takiej dawki alko, żeby nie pamiętać nic później.
Zdradziłam męża i co Terra Rozpoczęte przez ~ Zagubiona , 16 maj 2022 ~ Zagubiona Napisane 26 maja 2022 - 17:19 Czy raczej nie zawsze mu odmawiałam hoc zawsze widziałam. Niedosyt więc można powiedzieć że nie dość. Że całe małżeństwo byłam egoistką to jeszcze na dodatek. Zrobiłam coś co było niedopuszczalne w zwykłym związku q co dopiero u faceta co jest wrażliwszy zewzgledu na traume najpierw jedna kobieta go zdradziła 2krotnie teraz historia zaczyna zataczać kręg któremu stara się odciąć drogę wieńce hm hore nie zekla bym rozpaczliwe Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Określony ~Określony Napisane 26 maja 2022 - 17:56 To ty odpowiadasz za traumę obecnego partnera i za ewentualne samobójstwo, choroby psychiczne, nerwice, depresja po zdradzie. Łatwiej by było wziąć rozwód i powiedzieć że go nie kochasz. A tak to biedny chłop ma ewentualnie traumę ciężką na całe życie. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 26 maja 2022 - 21:12 Rozwód hmm nie z kilku powodów o pierwsze go kocham po 2 boje się go zostawić bo boje się o niego że zrobi sobie coś złego po 3 odbudowanie zaufania już nawet nie do mnie ale do kobiet będzie ciężka a nie znam związku człowieka co idzie lekka stopa przez życie mam. Parowa sytuację tak sądzę. Ale. Nie do rozwikłania czysto hipotetycznie o ile uda mi się odbudować jego zaufanie do poziomu z przed hańby myślę że nasz związek będzie mocniejszy niż niejednego małżeństwa paradoksalnie zdobyłam się na odwagę żeby mu to wyznać ale muszę znaleźć odwagę żeby sprostać jego oczekiwania a jeśli się mylę to mnie poprawi. Kto ?? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~normalnyjestem ~normalnyjestem Napisane 27 maja 2022 - 19:45 Rozwód hmm nie z kilku powodów o pierwsze go kocham... ????????????????? Zrozum po tym co zrobiłaś człowiekowi co przeżył już swoje nigdy już nie odzyskasz 100% zaufania, zawsze ,,coś" będzie mu dzwoniło bo to jest największe świnstwo w małżeństwie (to nie podarta koszula, rozbite talerze itp). Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 28 maja 2022 - 13:31 ~normalnyjestem napisał:Rozwód hmm nie z kilku powodów o pierwsze go kocham... ????????????????? Zrozum po tym co zrobiłaś człowiekowi co przeżył już swoje nigdy już nie odzyskasz 100% zaufania, zawsze ,,coś" będzie mu dzwoniło bo to jest największe świnstwo w małżeństwie (to nie podarta koszula, rozbite talerze itp). to prawda lecz jeśli sam wyciągnął rękę w takiej sytuacji to może warto sprubować. W małżeństwie jest ważna wierność i tu poległam uczciwość i tu wiem że nie dałam plamy i uczciwość to też było ok poza tym jako katolik wiem że czeba bliźniemu wynagrodzić krzywdy wiem że odbudowa pełnego zaufania będzie nie osiągalna lub graniczna z cudem i za powszednia traume nie odpowiadam można powiedzieć natomiast że posypałam ranę solą przez co boli wiem że źle zrobiłam nom ale może warto sobie dać szansę hoc warunki samega ciężkie Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~normalnyjestem ~normalnyjestem Napisane 28 maja 2022 - 20:06 Zgadza się masz duzy plus za przyznanie się i wyznanie żalu. Długa i ciężka droga przed tobą i mężem. Trzymam kciuki. Ostatnio rozmawiałem z osobą która straciła niedawno bardzo bliską osobę jak ja pare lat temu i wiesz co mi powiedziała ? że teraz zrozumiała jakiego bólu i emocji doświadczałem i dlaczego nieraz dziwnie się zachowywałem odizolowując się od otoczenia. Tak samo dopiero osoba zdradzona zrozumie z czym musi sobie radzić inny bo słowami i zachowaniem po prostu tego nie da się opisać i stąd moje zapytanie jak Ty byś się czuła w położeniu jego. Na koniec zasugeruje tobie abyś nie próbowała stać się męczennicą dla niego. Powodzenie i cierpliwości. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 28 maja 2022 - 23:17 ~normalnyjestem napisał:Zgadza się masz duzy plus za przyznanie się i wyznanie żalu. Długa i ciężka droga przed tobą i mężem. Trzymam kciuki. Ostatnio rozmawiałem z osobą która straciła niedawno bardzo bliską osobę jak ja pare lat temu i wiesz co mi powiedziała ? że teraz zrozumiała jakiego bólu i emocji doświadczałem i dlaczego nieraz dziwnie się zachowywałem odizolowując się od otoczenia. Tak samo dopiero osoba zdradzona zrozumie z czym musi sobie radzić inny bo słowami i zachowaniem po prostu tego nie da się opisać i stąd moje zapytanie jak Ty byś się czuła w położeniu jego. Na koniec zasugeruje tobie abyś nie próbowała stać się męczennicą dla niego. Powodzenie i cierpliwości. czyli co przystać na jego warunki czy nie tak będzie łatwiej Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 28 maja 2022 - 23:18 Mi podjąć decyzję żeby ludzie się opowiedzieli hoc ostateczna decyzja to i tak będzie należała do mnie Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Facet46 ~Facet46 Napisane 28 maja 2022 - 23:38 Osobiście uważam że jak chce wybaczyć to bez żadnych warunków i kar, bo kary upodlające drugą osobę to jakaś głupota i jakiś sadyzm drugiej strony. Uważam że też powinnaś mieć do siebie szacunek i tyle ... Dla mnie to jakiś chory wymysł twojego męża , bo nikt normalny nie wymyśla jakiś "kar" , bo coś czuję że na tym się nie skończy i ciągle będziesz "karana" i zniszczy cię psychicznie ... Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 29 maja 2022 - 12:35 ~Facet46 napisał:Osobiście uważam że jak chce wybaczyć to bez żadnych warunków i kar, bo kary upodlające drugą osobę to jakaś głupota i jakiś sadyzm drugiej strony. Uważam że też powinnaś mieć do siebie szacunek i tyle ... Dla mnie to jakiś chory wymysł twojego męża , bo nikt normalny nie wymyśla jakiś "kar" , bo coś czuję że na tym się nie skończy i ciągle będziesz "karana" i zniszczy cię psychicznie ... mam wrażenie że słowo honor oraz słowo jako obiecane. Nie ma dla ciebie nie tyle co wartości co świetności tak jak dla mnie i mojego męża zdrada zecz zła z 2powodów. Raz że pohańbienie 2osoby a dwa naruszenie słowa świetność tego akurat nauczył mnie mąż i szczerze nie tylko mu wierze ale też sama taka jestem w co do szacunku to go mam nie wiem jakim cudem mi się film urwał po tym alko. Wiem że już raczej będę abstynentką żeby mieć większą kontrolę nad sobą i światem co mnie otacza Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 31 maja 2022 - 02:13 ~Facet46 napisał:Osobiście uważam że jak chce wybaczyć to bez żadnych warunków i kar, bo kary upodlające drugą osobę to jakaś głupota i jakiś sadyzm drugiej strony. Uważam że też powinnaś mieć do siebie szacunek i tyle ... Dla mnie to jakiś chory wymysł twojego męża , bo nikt normalny nie wymyśla jakiś "kar" , bo coś czuję że na tym się nie skończy i ciągle będziesz "karana" i zniszczy cię psychicznie ... Choć może i masz coś racji w tym co mówisz Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kpr. Wiaderny ~Kpr. Wiaderny Napisane 31 maja 2022 - 06:24 ~Facet46 napisał:Osobiście uważam że jak chce wybaczyć to bez żadnych warunków i kar, bo kary upodlające drugą osobę to jakaś głupota i jakiś sadyzm drugiej strony. Uważam że też powinnaś mieć do siebie szacunek i tyle ... Dla mnie to jakiś chory wymysł twojego męża , bo nikt normalny nie wymyśla jakiś "kar" , bo coś czuję że na tym się nie skończy i ciągle będziesz "karana" i zniszczy cię psychicznie ... Niby wszystko się zgadza ale.... Zdrada też jest chora i upadlająca, może forma kary to tylko jakiś chory test:) może faktycznie ma zamiar zerznac ją na wszystkie sposoby zanim ktoś inny to zrobi :) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~normalnyjestem ~normalnyjestem Napisane 31 maja 2022 - 09:12 Co to są emocje ten wie co doświadczył. Może rzeczywiście za karę chce Cię zer... tak byś przez tydzień nie mogła usiedzieć na 4literach ( czy tego nie pragną kobiety od kochanka by je potraktował jak ...) a może coś innego. On sam do konca nie wie co zrobi a może chce się przekonać na ile jest gotowa by ratować małżeństwo ? Co do oburzenia kobiet że seks będzie ostry to zadam pytanie: pijąc alkohol i tracąc kontrolę nad sobą nie bierzecie pod uwagę że bolec was ,,zerżnie" we wszystkie dziurki brutalnie , że nie dołączy drugi i się nie zabawią na maksa. W koncu idziecie na całość i nie będziecie protestować że się wstydzicie, że będzie bolało, że .... . Hipokryzja ? czy zobaczenie jakim się jest naprawdę. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 31 maja 2022 - 12:08 Ki że~normalnyjestem napisał:Co to są emocje ten wie co doświadczył. Może rzeczywiście za karę chce Cię zer... tak byś przez tydzień nie mogła usiedzieć na 4literach ( czy tego nie pragną kobiety od kochanka by je potraktował jak ...) a może coś innego. On sam do konca nie wie co zrobi a może chce się przekonać na ile jest gotowa by ratować małżeństwo ? Co do oburzenia kobiet że seks będzie ostry to zadam pytanie: pijąc alkohol i tracąc kontrolę nad sobą nie bierzecie pod uwagę że bolec was ,,zerżnie" we wszystkie dziurki brutalnie , że nie dołączy drugi i się nie zabawią na maksa. W koncu idziecie na całość i nie będziecie protestować że się wstydzicie, że będzie bolało, że .... . Hipokryzja ? czy zobaczenie jakim się jest naprawdę. znam ludzi co po zaduzej ilości alko są agresywni i nie pamiętają nic drugiego dnia lub w drugą stronę takich maślaków co beczą i się Tula a na trzeźwo są samcami alfa inni zaś śpią jak kłody innymi słowy alkohol działa ruznie na każdego co nie oznacza że słowa czyn pijanego są myślami cz trzeźwego bo pijany człowiek jest podatniejszy na sugestie atmosferę oraz otoczenie poza tym wiem jakim czeba by być potworem. Żeby dać swoją ukochaną a nawet znajoma za kasę przysługę lub bez powodu komuś innemu inny przykład stanieją osoby co używają kijanek co wysysają krew w celu oczyszczenia organizmu. Przecież to jest niebezpieczne a ludzie się na to godzą bo mają zaufanie do drugiego . I to jest piękne w moim przypadku czeba o odbudować i tak jak napisał wiaderny to jest zależne już tylko ode mnie . Jednakże hentnie też poczytam innych pozdrawiam Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kpr. Wiaderny ~Kpr. Wiaderny Napisane 31 maja 2022 - 12:22 Na puszczanie się po alko jest bardzo proste lekarstwo, nie pić jeśli męża/zony nie ma obok:) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 31 maja 2022 - 12:52 ~Kpr. napisał:Na puszczanie się po alko jest bardzo proste lekarstwo, nie pić jeśli męża/zony nie ma obok:) mądry polak /półka po szkodzie Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 31 maja 2022 - 12:54 Mądry polak /polka po szkodzie Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kpr. Wiaderny ~Kpr. Wiaderny Napisane 31 maja 2022 - 14:08 ~ napisał:Mądry polak /polka po szkodzie Samo życie, nauczka na przyszłość. Trzeba staraniej dobierać towarzystwo do alko :) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 31 maja 2022 - 14:28 ~Kpr. napisał:~ napisał:Mądry polak /polka po szkodzie Samo życie, nauczka na przyszłość. Trzeba staraniej dobierać towarzystwo do alko :) Myślę że będę piła już tylko sama ewentualnie tylko z mężem i to tylko w domu jak będziemy sami bo nie mogę sobie pozwolić na "powtórkę z rozrywki " Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~ Zagubiona ~ Zagubiona Napisane 31 maja 2022 - 14:34 ~Kpr. napisał:~Facet46 napisał:Osobiście uważam że jak chce wybaczyć to bez żadnych warunków i kar, bo kary upodlające drugą osobę to jakaś głupota i jakiś sadyzm drugiej strony. Uważam że też powinnaś mieć do siebie szacunek i tyle ... Dla mnie to jakiś chory wymysł twojego męża , bo nikt normalny nie wymyśla jakiś "kar" , bo coś czuję że na tym się nie skończy i ciągle będziesz "karana" i zniszczy cię psychicznie ... Niby wszystko się zgadza ale.... Zdrada też jest chora i upadlająca, może forma kary to tylko jakiś chory test:) może faktycznie ma zamiar zerznac ją na wszystkie sposoby zanim ktoś inny to zrobi :) nigdy bym nikomu na to pozwoliła wyjątek jest. Teraz ze względu na zaistniałą sytuację a i tak się trochę wacham Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie » odpowiedz » do góry
zdradziłam męża po alkoholu