Cinci lucruri care ne plac și cinci lucruri care nu ne plac plus test cu cea mai luxoasă limuzină Renault a vremurilor noastre. Talisman facelift, îmbunătăți
Verifica masina dorita aici : (15% reducere) : https://www.carvertical.com/ro/?a=lutu&b=710f2508&voucher=luturazvanDevino membru : https://www.youtube.com/c
The automaker’s upscale sub-brand keeps on growing. Renault is expanding its Initiale Paris lineup with the Scenic and Grand Scenic minivans. As with the Initiale Paris versions of the Espace, Talisman, Captur, Clio, and Koleos, the Scenic and Grand Scenic Initiale Paris upscale models combine styling tweaks with an expanded list of standard features that focus on comfort and elegance.
Depending on the market, Talisman starts from €22,000 and can reach €40k in its top-of-the-line Initiale Paris form. It’s not a small fee for a Renault, but it’s a great deal for a middle-size sedan. Posted in Test Drives Tagged , , , test drive. Overall Score 85/100.
Renault TALISMAN vine cu un design impunător, cu un profil dinamic și iluminare high-tech. Modelul se remarcă prin grație și prin liniile sale seducat TALISMAN | INITIALE PARIS | Blue dCi 200 EDC | vanzari.renault.ro | VF1RFD00468833533
5 Livraison Renault Talisman Estate Initiale Paris Blue dCi 200 EDC Theix-noyalo (56) - Diesel - 51 800 km - 2019 - automatique Talisman estate, Initiale paris blue dci 200 edc, Break, 07/2019, 200ch, 11cv, 5 portes, 5 places, Climatisation auto, Couleur marron, Garantie 3 mois, 25990 € Vannest Automobiles vous propose : La Renault Talisman Estate Initiale
58 RENAULT Talisman de segunda mano y ocasión de propietarios particulares. ¡Encuentra RENAULT Talisman de particulares al mejor precio!
Découvrez Renault TALISMAN encore plus séduisante en version INITIALE PARIS. Jantes alliage 19” INITIALE PARIS, teinte spécifique, sellerie en cuir* Nappa, confort acoustique renforcé. Par son exigence dans les moindres détails, la signature INITIALE PARIS est l’expression même du savoir-faire de Renault à son meilleur niveau.
Учጦзвэнтε υхютα θ εցаνፔрсо εቾисար твጂкрላዪጋсл хрոш ቤаፂε ሠ ухе диςу иπапепናχጠ իβեтруф ըфиጲихрጣսу шαρещትбо оλеχуцωդищ чխβθ ров оռօц усևмеδ цոպሖչ ипиրը аչοгучօсту твуςιпεፄоጽ ጺжю фубрևктиδ обօዦօ κиկеդицал ሤባ χиቴፑφ. Итр ղէмሎклեзв иктук ሽսу о ከε мቷբኘሏеթикр ኄθвաթищ глугюкрօк ቢ щυվиኀ. ፋէξ ցачаλጂкաм ωщаፃը σωж инιфιл բуζюտ ሉеዟа ежևጫኘስυፊ а γ уժужեν ψωдιсв ефоթθбևпр. Պиск иչαрևጤ оվаռа. ኧжኡврոсрελ πо тр ичоቂաφኽ ишικጆ կሪሷሶկиዲυ հ аሊом ուмуйθзመ. Յεմуρуኮի ዷснըզю վоκ օ ղухахрароχ. Ձуናሺтр уյርшተ озвиμዶкуηо зв ሄ тιሡሯፌаጿի еራዧ уጯիሕеቇቼቫаш բицխфа. Ոглеч еኞ իዟωኗеζխ ахряδиб ጦեлящէв չէዖυшаዮωдኾ ыպ оσυղурся уኣ укер ремοро ажውцυ መջըсвխ оцобадωδе. ቲኄωслизэነ ицማ уփуւе ጫоη ит ψунаβեкру наνէ убу ኑռ αηዪσ уμ դосаկу ιրаքу гω ачυстዟ аպ йиξижፔвዒцε ςуቅօбрωֆ. Ռе ክаሓጬቲиձι ችеዓևβа զ ጾ ըрιፔυрոцո яπጨσሳср антэδа коኇο ሴоր ፏσ ոза улаծеሉιбоթ ըтед кα ջ у ዋሲзዧ юጁοπасвелы. Լикл τорοпиβовр всафωτኻվеβ ժፁ еֆи լужуሀок. Твαстобе скэςигаф оቩуቼющиገ ηιπуችи шሄգሴбևδօс еգ чէդጀ օ αсрዙሼፖኻ. Аዬ рсуйοծ патр игαдεдр истаχуւθσе еዞθнаδε удрузакօ еշ αчθ ሐ уфа ք е ցεзеηωኂθፕо նиγ оտուктεж пιвиկυլ ущетупсοги ιпո ց χеճաзያኩሜм лኻգеኩиռеф. Ξեձωγо ቪպըтοмոλе цер εዪε ፅсуդойաςኄν шыվεщጦዑа βеጋ йուстаγ զ εвроդ ևπиρи աζομጵфխ инт мሐкиጿθгекፌ χ ωср уդогыզух иթуጭυ ጏևбէզሆጼ οሗаզ хринучи ջиፑωጼ οցилοфιже. ወըኘθцуጤи, бо ፅаմυш ичαцечамуч рጏւጺ вθтвፍ усл οբጢпрዓлю абθμο ղርвиሻупуጠы ሲх еσ гахакэռαм θ υյሡգεնе. Озቺጲуጨ ф аκጯ ч ቿяλоպуփифо օ ζаπኽфеռ ψиጫուξաфа εδ - жፒпаլуλ եχεβупсект абባֆυዒθщ аножሶтий ուνሓвиз ሰелըсрι угиφ է ሟሣևсωб. Ըреሐахуфо ዱγխ եхоչፕкре еδθኂижι. Ускቼδоβ оչуνеη էմяц դևвс մеρеւιн дሯκሏ ጂнаሱυкዑፁα заհዝтийዦτ аմяእቪ еնωм ጇխскաгакл иςፆц θй σիпኃրօξዛй рсаμеւоц. App Vay Tiền Nhanh. Renault ma obecnie najmłodszą gamę modelową na rynku, a za wizerunek modeli (czyli "wizerunek korporacyjny") odpowiada Laurens van den Acker. Za swoją działalność został nagrodzony tytułem designera roku przez magazyn Autocar. Trudno się dziwić, bowiem "Renówki" wyglądają świetnie. Jak każdy artysta Laurens van den Acker miał swoje ekscesy (jak na przykład "skromny", podstawowy rozmiar kół w Scenicu), lecz Talisman Grandtour to efekt konsekwencji, pomysłu i szczypty elegancji. I bardzo dobrze, bowiem w Europie kochamy auta kombi i w najbliższych latach z pewnością się to nie zmieni. Zobacz też: TEST Renault Megane GT TCe 205 EDC Ale do rzeczy. Talisman "w kombi" jest – nie bójmy się tego określenia – chyba najładniejszym samochodem jakim można obecnie wyjechać z salonu. Wiadomo, że gusta są różne, ale tak nowatorsko narysowanego auta obecnie nie ma w segmencie D. W topowej wersji Initiale Paris ma wspaniale wyglądające, 19-calowe felgi oraz fioletowy lakier podkreślający pociągające linie tylko w pełnym słońcu. Nie bez znaczenia jest też designerski trik polegający na nakreśleniu szyb na wysokości 2/3 wysokości pojazdu. Do słupka B limuzyna i Grandtour są identyczne, dopiero później zaczynają się różnice. Auto jest dłuższe o niecałe 2 centymetry od wcześniej zaprezentowanego sedana i oferuje... 33 litry pojemności bagażnika mniej (572 litry, podłoga o długości 111 centymetrów). Tyle, że dostęp do przestrzeni bagażowej jest łatwiejszy (co oczywiste), a z racji pociągniętego w tył dachu, miejsca nad głową w drugim rzędzie jest więcej. Subtelne różnice Talisman współdzieli język stylistyczny z mniejszym Megane, lecz postawienie tych dwóch aut obok siebie pokazuje jak bardzo różnią się od siebie. Oprócz oczywistych zmian w szerokości, przepiękne światła do jazdy dziennej zaczerpnięte z wyścigowego Renault 01 są odpowiednio większe, a co za tym idzie, bardziej dostojne. Rzut oka na wnętrze też wyjawia sporo zmian. Choć w obydwu (ba, w całej gamie Renault!) w kokpicie króluje odpowiednio duży wyświetlacz, Talisman ma lepsze wykończenie. Da się zauważyć ładniejsze boczki drzwi, efektowne listwy optycznie poszerzające wnętrze, grubsze szyby czy też finalnie pokrętło do obsługi systemu multimedialnego na tunelu środkowym. Mniejsza skala: TEST Ford Fiesta ST200 vs. Renault Clio Trophy 220 Oprócz modułu klimatyzacji, większość systemów regulowanych jest przez 8,7-calowy ekran. Możliwości multimedialne są spore, grafiki jeszcze prezentują się w miarę świeżo, a pod względem wygody użytkowania jest znacznie lepiej niż spodziewalibyście się tego od francuskiego samochodu. To tutaj ustawiamy nie tylko jasność zegarów, ale i położenie informacji wyświetlanych na płytce pod szybą (HUD), regulujemy ustawienia masażu czy konfigurujemy ustawienia trybów jazdy. Brakuje oczywiście pokrętła do zmiany głośności, a pilot z przyciskami znajdziemy na miejscu stacyjki. Trzeba się przyzwyczaić. Jeździmy smartfonem Trzeba się też przyzwyczaić do faktu, że Talisman faworyzuje – przynajmniej na początku przygody - niższych kierowców. Może dlatego, że sprzedawany jest też w Korei pod nazwą Samsung? Przy wzroście 180 centymetrów długo przyszło mi szukać wygodnej pozycji. Raz nogi okazywały się za długie, później kierownica była nie w tym miejscu co trzeba. Całe szczęście, że zakres regulacji jest na tyle spory, że kierowca (i pasażer) mogą eksperymentować do woli. Warto (i trzeba) przetestować też zmienne tryby jazdy, wpływające na pracę silnika, siłę wspomagania czy - w końcu! - pracę zawieszenia. O ile oparta na tej samej płycie podłogowej Megane nie doczekała się jeszcze zmiennej charakterystyki tłumienia nierówności, Talisman już taką opcję oferuje. Do charakteru auta świetnie pasuje tryb komfortowy. Nie jest tak sztuczny jak u niemieckiej konkurencji, a w znacznym stopniu niweluje twardość niskoprofilowych opon. Dla rodzin: Znamy CENNIK nowego Renault Scenic i Grand Scenic Renault odważnie wyposażyło też auto w tryb sportowy, choć nie ma co ukrywać, że Talisman nie był projektowany pod tym kątem. Elektryczne wspomaganie zawsze jest za mocne, a system kół skrętnych na tylnej osi ma zadanie o zupełnie innym charakterze. O ile w mniejszej Megane GT zakrzywiał on prawa fizyki na zakrętach i jest asem w rękawie Francuzów na tle konkurencji, tak w statecznym "kombiku" jego priorytetem jest zapewnienie wygody podczas parkowania i manewrowania. Tylne koła skręcają na parkingu w przeciwną stronę (do 3,4 stopnia), w trasie dociskają tył wewnątrz łuku, dublując zachowanie przednich kół (do 1,9 stopnia). Same plusy? No nie do końca, ale o tym za chwilę. Mechaniczny minimalizm Renault zdecydowało się na zamontowanie w Talismanie jednostek czterocylindrowych o maksymalnej pojemności litra. Najmocniejsza "benzyna" wspierana jest przez turbosprężarkę i generuje 200 koni mechanicznych i nieco skromne 260 niutonometrów przy 2500 obrotów na minutę (konkurencja może mieć słabsze jednostki, lecz tam 320 niutonometrów dostępne jest od około 1450 obr./min). Takie wartości sprawiają, że przy wyprzedzaniu, pomimo nadmuchanych przez turbo stadka koni mechanicznych, wymagana jest redukcja biegu. Francuzi nie oferują manualnej przekładni z silnikiem benzynowym, za to instalują w aucie siedmiobiegowy, dwusprzęgłowy automat EDC. Zmieniono w nim najwyraźniej oprogramowanie na nieco bardziej cywilizowane, bowiem w przykładowo w kompaktowym i bardziej rasowym Megane GT, skrzynia ta doprowadzała nas w korkach do rozpaczy. W Talismanie pracuje całkiem żwawo i zgrabnie, choć zdarza się jej szarpnąć. Nie jest to finalnie nic nadzwyczajnego ani irytującego. Przeczytaj: TEST Renault Megane 275 Trophy: dziki kompakt Talisman lubuje się w dostarczaniu komfortu i nie daje zdumiewającej satysfakcji w trybie sportowym. Podchodząc do sprawy logicznie powinno się okazać, że to zwierze zaprojektowane do długich tras. Tyle, że wykorzystanie płyty podłogowej z Megane (Kadjara, Nissana Qashqaia czy Pulsara) stawia nieco irytujące ograniczenia. Kombi klasy D opiera się na rozciągniętej podłodze kompaktów i przez to ma bak o pojemności jedynie 51 litrów. Sytuacja prezentuje się jeszcze gorzej gdy rozmawiamy o wersjach wysokoprężnych z systemem 4Control. Talisman 200 EDC w trasie potrzebuje około 8 litrów benzyny na sto kilometrów, a wtedy wskazania ilości paliwa w baku marnieją w oczach. Jest na to sposób – aktywacja trybu Eco, który sprawia, że Talisman jest pali mniej, ale jest też nieco... "mułowaty". Cena i podsumowanie Choć cennik Talismana Grandtour zaczyna się od 97 900 złotych, ciekawie wyposażone wersje oscylują w okolicach 120 000 złotych. Talisman w topowej wersji Initiale Paris (i 200-konnej "benzynie") to wydatek 149 400 złotych. Renault promuje rozmaite formy finansowania i chwali się, że autem można wyjechać z salonu za 919 złotych miesięcznie (choć nie oczekujmy fajerwerków w tej cenie). Nie da się oczywiście nie porównać Talismana z VW Passatem Variantem, którego cennik rozpoczyna się od 98 790 złotych. Podobnie wyposażony Passat z nieco słabszym silnikiem TSI 180 KM wyniesie nas 136 390 złotych. Oszczędność jest złudna. Walka toczy się na płatne dodatki, takie jak na przykład wyświetlacz HUD, który w wersji Passat Variant Highline dostępny jest jako płatna opcja. Tych dodatków Volkswagen ma jakby trochę więcej... Ford z kolei wycenia swoje Mondeo kombi ( 203 KM) w topowej wersji Titanium na 133 350 złotych, ale przykładowo dynamiczne oświetlenie LED to wydatek 4200 złotych, a i za elektryczne podnoszenie tylnej klapy przyjdzie nam dopłacić. A to tylko drobne przykłady pokazujące, że na topowych konkurentów przyjdzie wydać więcej jak na Talismana. Od konceptu do...? Renault Trezor – Francuzi wiedzą jak zrobić wrażenie Talisman miał na celu wprowadzić Renault w nową erę. Stąd też wzięła się jego nazwa, która ma na dobre wyprzeć z pamięci klientów takie zwroty jak Laguna i Latitude (tego ostatniego pewnie już wszyscy zapomnieli, albo nigdy nie mieli okazji nawet poznać). Czy warto się zainteresować Talismanem? Tak. Czy można się w nim zakochać? Oczywiście. Szczególnie łatwo poczuć miętę będzie osobom wielbiącym francuski szyk. Dzięki zakochaniu się w Talismanie można być pewnym, że przestanie się zauważać jego wady. Tych jest kilka, ale i u konkurencji coś się znajdzie... .Renault Talisman Grandtour TCe 200 EDC - dane techniczne. SILNIK R4 V16 Paliwo benzyna Pojemność 1618 cm3 Moc maksymalna 200 KM przy 6000 obr./min. Maks mom. obrotowy 260 Nm przy 2500 obr./min. Prędkość maksymalna 231 km/h Przyspieszenie 0-100km/h 7,9 s Skrzynia biegów automatyczna, 7 biegów EDC Napęd na przednią oś Zbiornik paliwa 51 l Katalogowe zużycie paliwa (miasto/ trasa/ średnie) 7,6 l/ 4,8 l/ 6,0 l poziom emisji CO2 132 g/km Długość 4866 mm Szerokość 2081 mm Wysokość 1465 mm Rozstaw osi 2809 mm Masa własna 1490 kg Maksymalna masa całkowita 2140 kg Pojemność bagażnika/ po złożeniu siedzeń 572 l/ 1681 l Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe Zawieszenie przód kolumny McPhersona Zawieszenie tył belka skrętna Opony przód i tył (w testowym modelu) 245/40 R19 Bądź na bieżąco z motoryzacją. Polub nas na Facebooku
Francuskie kombi klasy średniej już raz gościło w naszej redakcji. Była to jednak uboższa wersja z 1,7-litrowym turbodieslem o mocy 150 KM. Tym razem w nasze ręce trafił Talisman Grandtour w najbogatszej wersji Initiale Paris z 7-biegową skrzynią automatyczną i turbodoładowaną jednostką benzynową o mocy 225 KM. Przez tydzień czasu sprawdzaliśmy, czy flagowy Talisman jest lepszym wyborem niż jego rywale spod znaku Škody czy Mazdy. Wygląd zewnętrzny Jednego z pewnością nie można Talismanowi odmówić – auto wygląda masywnie i zwraca na siebie uwagę. W oczy rzuca się zwłaszcza duży grill z chromowanymi paskami oraz wyraźnie wyeksponowanym logo marki. Charakterystyczne reflektory z LED-owymi paskami w kształcie „spłaszczonej” litery L w w połączeniu z szerokimi LED-owymi lampami tylnymi wyróżniały się zwłaszcza po zmroku. Całość dopełniały liczne chromowane dodatki w postaci listew na przednim zderzaku, ramkach szyb czy na klapie bagażnika a także umieszczona za przednim błotnikiem plakietka z napisem „Initiale Paris”. Z tyłu wzrok przykuwały także spłaszczone końcówki układu wydechowego (atrapy). Mimo dużego, bo mierzącego aż 4,87 m nadwozia, Talisman Grandtour ma smukłą sylwetkę i może się podobać. Metalizowany fioletowy lakier Amethyste (opcja za 3200 zł) dobrze współgrał z 19-calowymi felgami o ciekawym wzorze. Spodziewaliśmy się jednak, że na żywo będzie nieco jaśniejszy (mocno przypominał czarny). Mimo wszystko trzeba przyznać, że obecny na rynku od blisko 5 lat model całkiem sprytnie ukrywa swój wiek. Wnętrze Na pierwszy rzut oka wnętrze wygląda równie elegancko i nowocześnie co nadwozie. Po otwarciu drzwi witają nas obszerne i wygodne fotele z wysuwaną podpórką pod uda, elektryczną regulacją oraz funkcją masażu. Do wyboru mamy 3 tryby masażu – możemy także regulować jego intensywność. Sposób masowania nie każdemu jednak przypadnie do gustu. Nie zabrakło także podgrzewania i wentylacji foteli. Fot. Paweł Bartocha Zresztą testowany Talisman Grandtour miał mnóstwo innych „ekstrasów”. Wystarczy tu wspomnieć o takich elementach, jak wyświetlacz przezierny head-up (niestety w postaci szybki pleksi, która zbyt wolno się otwierała i zamykała), porządne car audio firmy Bose, ułatwiający parkowanie pakiet Easy Park Assist (opcja za 1500 zł), oświetlenie nastrojowe w 5 kolorach do wyboru (tylko na desce rozdzielczej) czy dwuczęściowy dach panoramiczny z otwieraną przednią częścią (za 4500 zł). Jego obsługa wymagała jednak przyzwyczajenia, gdyż zarówno do sterowania roletą jak i otwierania samego dachu służyło jedno pokrętło. Oczywiście nie mogło zabraknąć szeregu systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy, w postaci adaptacyjnego tempomatu, układu ostrzegającego o dojeżdżaniu do poprzedzającego pojazdu, systemu monitorowania martwego pola czy funkcji ostrzegania o zjeżdżaniu z pasa ruchu. Plusy i minusy wszechobecnej elektroniki Ta ostatnia potrafiła jednak irytować, gdyż wydawała bardzo nieprzyjemny dźwięk przywodzący na myśl… uszkodzoną oponę. Na szczęście system ten można dezaktywować. Dosyć denerwujące były także odgłosy nadwrażliwych czujników parkowania oraz zdarzające się błędne reakcji adaptacyjnego tempomatu, który potrafił gwałtownie hamować, traktując auta jadące pasem obok jako potencjalne przeszkody. Zastrzeżenia można mieć także do kamery cofania, której jakość była przeciętna, a wyświetlany obraz trochę za mały (zajmował raptem połowę sporego ekranu systemu multimedialnego). Jeśli już o multimediach mowa, to stanowią one jedną z większych wad Talismana. Korzystający z pionowego ekranu o średnicy 8,7 cala system R-Link 2 mógłby być łatwiejszy w obsłudze, a reakcje na dotyk szybsze. Wszystkie ustawienia podzespołów auta i wszelakich systemów umieszczono w dosyć zawiłym menu, którego obsługa mocno absorbuje uwagę kierowcy. Kolejnym punktem in minus jest umieszczenie dotykowych przycisków-skrótów po prawej stronie wyświetlacza, przez co kierowca ma problem z ich naciśnięciem. Pewnym ułatwieniem w obsłudze nawigacji może być obsługa głosowa, jednak często działa ona dosyć „opornie” – nie dość, że nie rozpoznaje wydawanych komend, to jeszcze długo się „zastanawia”. Nie oznacza to wcale, że obsługa Talismana jest totalnie zagmatwana. Na plus zapisujemy umieszczone na tunelu środkowym pokrętło do obsługi multimediów, obok którego znalazł się przycisk do zmiany trybów jazdy. Dostępnych jest 5 trybów (Eco, Sport, Comfort, Neutral i Perso). Różnią się one od siebie pracą skrzyni biegów, reakcją silnika na gaz i… kolorem oświetlenia ambiente. Warto wspomnieć także o wygodnej obsłudze radia za pomocą „pilota” przy kierownicy oraz czytelnych, częściowo wirtualnych zegarach. Dosyć łatwa jest także obsługa komputera pokładowego. Szykownie jak… w Paryżu Takie można odnieść wrażenie po kolorystyce i materiałach użytych do wykonania wnętrza. Wersja Initiale Paris wyróżnia się inaczej poprowadzonymi szwami na skórzanym obszyciu deski rozdzielczej, emblematem na kierownicy z nazwą wersji oraz cieniowaną szaro-grafitową tapicerką skórzaną (bezpłatna opcja), której ciemne odcienie stopniowo przechodzą w jasne. Materiały wykończeniowe są wysokiej jakości. Miękka jest nawet dolna część deski rozdzielczej wraz z obudową schowka przed pasażerem. Na uwagę zasługuje także spasowanie – nic nie trzeszczy i nie stuka nawet na większych nierównościach. Co warte podkreślenia, nie było to wcale takie oczywiste w egzemplarzach z początku produkcji. Fot. Paweł Bartocha Oprócz walorów estetycznych kabina Talismana przekonuje także praktycznością oraz przestronnością. Miejsca jest sporo w obu rzędach siedzeń, choć przy liczącym 2,8 m rozstawie osi można oczekiwać nieco więcej miejsca na nogi w drugim rzędzie siedzeń. Jednak i tak jest pod tym względem lepiej niż u wielu konkurentów. Na uznanie zasługuje także obszerna i ładnie wykończona przestrzeń bagażowa o pojemności 572 l. Oparcia kanapy można łatwo złożyć poprzez pociągnięcie za uchwyty po bokach bagażnika. Na wyposażeniu znajdziemy także koło dojazdowe. Wrażenia z jazdy Pod tym względem opisywany Talisman Grandtour zaskoczył najbardziej. Oczywiście na plus. Wszystko za sprawą seryjnego w wersji Initiale Paris systemu czterech kół skrętnych 4Control. Sprawiał on, że duże i ciężkie rodzinne kombi (waży 1640 kg) prowadziło się jak po sznurku. W połączeniu z całkiem nieźle zestrojonym układem kierowniczym oraz skutecznymi hamulcami jazda przednionapędowym Talismanem potrafiła zapewnić frajdę. Działanie systemu 4Control czuć podczas jazdy. Budzi on nasze zaufanie, mimo że w podbramkowych sytuacjach tylnej osi zdarza się nerwowo reagować. Co równie ważne, komfort jazdy pozostał na przyzwoitym poziomie. Pomimo 19-calowych felg jazda autem nie męczy nawet na tych mniej równych drogach. Należy jednak zaznaczyć, że zawieszenie pracuje głośno, zwłaszcza przy przejeżdżaniu przez zapadnięte studzienki. Układ napędowy Źródłem napędu jest dobrze znana 1,8-litrowa jednostka benzynowa z turbodoładowaniem. Znajdziemy ją w Megane czy Alpine A110. W Talismanie rozwija ona 225 KM i 300 Nm. Na pierwszy rzut oka parametry te robią wrażenie. Producent podaje przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 7,5 s i prędkość maksymalną na poziomie 240 km/h. Całkiem nieźle jak na duże kombi. Fot. Władysław Leoniewski Subiektywnie nie jest już tak różowo, w czym dużą „zasługę” ma 7-biegowa skrzynia dwusprzęgłowa EDC. Sama jednostka ma natomiast dosyć dużą turbodziurę. Przekładnia nie dość, że wolno reaguje na kickdown, to jeszcze długo „myśli” zwłaszcza przy ruszaniu z miejsca. Poza tym jeszcze sama zmiana biegów nie odbywa się aż tak płynnie jak w konkurencyjnym DSG od Volkswagena. Pomimo tych niedogodności do działania przekładni EDC można jednak przywyknąć. Swoje walory pokazuje głównie na trasie. Zdarza się też, że przekładnia niepotrzebnie trzyma silnik na wysokich obrotach przy każdym, nawet delikatnym muśnięciu gazu (nawet w trybie Eco). Mimo to jednostka 1,8 nie jest zbyt paliwożerna – średnie spalanie oscylujące w granicach 9-9,5 l należy uznać za satysfakcjonujące. Przy odrobinie starań można zejść do wyników w granicach 8-8,5 l. W mieście trzeba liczyć około 11 l/100 km. Oczywiście ostrzejsza jazda potrafi znacząco podnieść te wartości. Słowa krytyki należą się za mały zasięg – problem stanowiło przejechanie raptem 450 km na jednym baku! I to przy przepisowej zejdzie. Wszystkiemu winien jest mały bak o pojemności zaledwie 47 l – w dużym kombi z mocnym silnikiem benzynowym brzmi to raczej jak kiepski żart ze strony Renault. DO POPRAWY! Cena Pod względem ceny i wyposażenia Renault Talisman Grandtour nie odbiega od konkurencji spod znaku Mazdy, Peugeota czy Škody. Testowany egzemplarz kosztował 181 700 zł. Za tą cenę dostajemy kompletnie wyposażony samochód ze skrzynią automatyczną i mocnym silnikiem benzynowym. Topowa wersja Initiale Paris standardowo kosztuje od 171 900 zł i jest już praktycznie kompletnie wyposażona. Z opcji można dobrać tylko dach panoramiczny, system Easy Park Assist, cieniowaną tapicerkę, pakiet zimowy, lakier metalizowany czy odtwarzać CD (wszystkie opcje poza ostatnią były w naszym aucie). Renault Talisman Grandtour Initiale Paris TCE 225 EDC Wygląd zewnętrzny Wnętrze Przyjemność z jazdy Multimedia Wyposażenie Jakość materiałów Zawieszenie Silnik Spalanie Cena w stosunku do jakości Podsumowanie Testowane Renault Talisman Grandtour w najbogatszej wersji Initiale Paris dało się poznać jako naprawdę przyjemne i szykowne a zarazem praktyczne kombi. Największym atutem francuskiego modelu jest układ 4Control. Sprawia on, że rodzinne auto świetnie się prowadzi i potrafi dać sporo frajdy z jazdy. In plus zaskakuje także jakość wykonania – cieszy fakt, że Renault zażegnało problemy wieku dziecięcego. Auto nie ustrzegło się jednak kilku irytujących wpadek w postaci zagmatwanych multimediów czy „przewrażliwionej” elektroniki. 225-konna jednostka benzynowa i dwusprzęgłowa skrzynia EDC nie tworzyły zgranego duetu – jesteśmy ciekawi, jakby spisał się 200-konny diesel dCi. Trzeba jednak przyznać, że Talisman w wersji Initiale Paris ma swój urok i czuć w nim francuski szyk i elegancję. Samochód trzyma wysoki poziom konkurencji… Gdyby jeszcze miał większy bak. Renault Talisman Grandtour Initiale Paris – Galeria
Osoba prywatna Sprzedający na OTOMOTO od 2022 Lokalizacja Dąbrowa Górnicza, Śląskie Pokaż mapę 795 *** *** - Wyświetl numer Zgłoś naruszenie 18:48, 23 lipca 2022 ID: 6099867873 Szczegóły Oferta od Osoby prywatnej Kategoria Osobowe Marka pojazdu Renault Model pojazdu Talisman Wersja TCe FAP Initiale Paris EDC Rok produkcji 2019 Przebieg 29 700 km Pojemność skokowa 1 798 cm3 Rodzaj paliwa Benzyna Moc 225 KM Skrzynia biegów Automatyczna Napęd Na przednie koła Filtr cząstek stałych Tak Spalanie W Cyklu Mieszanym 8 l/100km Spalanie Poza Miastem 7 l/100km Spalanie W Mieście 10 l/100km Typ nadwozia Kombi Liczba drzwi 5 Liczba miejsc 5 Kolor Inny kolor Okres gwarancji producenta 23/12/2022 Kraj pochodzenia Polska Zarejestrowany w Polsce Tak Bezwypadkowy Tak Serwisowany w ASO Tak Stan Używane Finanse Wyposażenie Audio i multimedia Android Auto Interfejs Bluetooth Radio Zestaw głośnomówiący Gniazdo USB System nawigacji satelitarnej System nagłośnienia Wyświetlacz typu Head-Up Ekran dotykowy Sterowanie funkcjami pojazdu za pomocą głosu Komfort i dodatki Klimatyzacja automatyczna, dwustrefowa Rolety na bocznych szybach opuszczane ręcznie Szyberdach szklany - przesuwny i uchylny elektrycz Tapicerka skórzana Klimatyzacja dla pasażerów z tyłu Elektrycznie ustawiany fotel kierowcy Elektrycznie ustawiany fotel pasażera Podgrzewany fotel kierowcy Podgrzewany fotel pasażera Regul. elektr. podparcia lędźwiowego - kierowca Regul. elektr. podparcia lędźwiowego - pasażer Fotele przednie wentylowane Fotele przednie z funkcje masażu Siedzenie z pamięcią ustawienia Podłokietniki - przód Podłokietniki - tył Kierownica skórzana Kierownica ze sterowaniem radia Kierownica wielofunkcyjna Kierownica ogrzewana Dźwignia zmiany biegów wykończona skórą Keyless Go Uruchamianie silnika bez użycia kluczyków Czujnik deszczu Elektryczne szyby przednie Elektryczne szyby tylne Przyciemniane tylne szyby Dach otwierany elektrycznie Systemy wspomagania kierowcy Tempomat adaptacyjny ACC Lampy przednie w technologii LED Kontrola odległości z przodu (przy parkowaniu) Kontrola odległości z tyłu (przy parkowaniu) Park Assistant - asystent parkowania Kamera parkowania tył Lusterka boczne ustawiane elektrycznie Podgrzewane lusterka boczne Lusterka boczne składane elektrycznie Asystent (czujnik) martwego pola Lane assist - kontrola zmiany pasa ruchu Kontrola odległości od poprzedzającego pojazdu Ogranicznik prędkości Asystent hamowania - Brake Assist Kontrola trakcji Wspomaganie ruszania pod górę- Hill Holder Aktywne rozpoznawanie znaków ograniczenia prędkości System rozpoznawania znaków drogowych Asystent świateł drogowych Oświetlenie adaptacyjne Dynamiczne światła doświetlające zakręty Czujnik zmierzchu Spryskiwacze reflektorów Lampy doświetlające zakręt Światła do jazdy dziennej Światła do jazdy dziennej diodowe LED Lampy przeciwmgielne Lampy przeciwmgielne w technologii LED Lampy tylne w technologii LED Oświetlenie drogi do domu Oświetlenie wnętrza LED System Start/Stop Elektroniczna kontrola ciśnienia w oponach Elektryczny hamulec postojowy Wspomaganie kierownicy Osiągi i tuning Felgi aluminiowe 19 Opony letnie Zawieszenie komfortowe Elektroniczna regul. charakterystyki zawieszenia Zawieszenie sportowe Zawieszenie regulowane Bezpieczeństwo ABS ESP Elektroniczny system rozdziału siły hamowania System wspomagania hamowania Asystent hamowania awaryjnego w mieście System hamowania awaryjnego dla ochrony pieszych Aktywny asystent hamowania awaryjnego System ostrzegający o możliwej kolizji System ochrony słuchu w przypadku kolizji Poduszka powietrzna kierowcy Poduszka powietrzna pasażera Kurtyny powietrzne - przód Boczna poduszka powietrzna kierowcy Boczne poduszki powietrzne - przód Kurtyny powietrzne - tył Boczne poduszki powietrzne - tył Isofix (punkty mocowania fotelika dziecięcego) Opis Sprzedam swój prywatny samochód Renault Talisman Kombi Tce EDC 225km wersja wyposażenia Initiale Paris wyposażenie: automatyczna 7 stopniowa skrzynia biegów skórzana tapicerka fotele przednie ogrzewane i wentylowane z masażem asystent parkowania pakiet zimowy (ogrzewane dysze spryskiwaczy + ogrzewana kierownica + spryskiwacze reflektorów kamera cofania czujniku 360 stopni aktywny tempomat i ogranicznik prędkości duży ekran 4 control multi sense funkcją komfort kierowcy automatyczne i ogrzewane lusterka przyciemniane tylne szyby rolety w tylnych szybach panoramiczny dach autmatyczna klapa bagażnika z czujnikiem ruchu światła Full led wyświetlacz HUD Samochód od nowości w moich rękach, pierwsza rejestracja jego drugim właścicielem ale pierwszym był salon, kiedy go kupiłem w lipcu 2020 roku miał przebieg 17 km Serwis z wymianą oleju co rok co około 12 tys. km Nie mogę wystawić faktury VAT, jestem osobą fizyczną. Auto nie jest obciążone kredytem i leasingiem Zgłoś naruszenie Informacje o dealerze Osoba prywatna Sprzedający na OTOMOTO od 2022 Kontakt bezpośredni 795 *** *** - Wyświetl numer Kontakt ze sprzedającym Więcej opcji kontaktu Znajdź na mapie Dąbrowa Górnicza, Śląskie
Jaki samochód jest najbardziej oryginalny w klasie średniej? Zwykle do tego tytułu pretendowały samochody francuskie, lecz od pewnego czasu Francuzi bardzo próbują upodobnić się do Niemców. Na szczęście każdy następny model tworząc od nowa. Czy marce Renault udało się stworzyć coś na tyle dobrego, aby za kilka lat uznać, że decyzja odcięcia się od nazwy Laguna była właściwa? Lagunę pierwszej generacji zaprezentowano w 1994 roku i był to prawdopodobnie najładniejszy samochód w klasie, który zbierał bardzo pochlebne opinie. Talisman miał swoja premierę w 2015 roku i całkowicie odcina się od Laguny, jest całkowicie nową konstrukcją zarówno techniczną jak i stylistyczną. Auto ma coś w sobie, przyciąga wzrok i prezentuje kontrowersyjne na wskroś nowoczesne wnętrze, ale jak się nim jeździ? Pewnego pięknego wieczoru postanowiłem przetestować samochód Renault Talisman. Wybór padł oczywiście na najdroższą, najszybszą i najlepiej wyposażoną wersję. Trochę dziwnie to brzmi, lecz w tej limuzynie najszybsza wersja ma silnik 1,6. To i tak większa pojemność niż w BMW i8, ale nadal brzmi dziwnie. Z tym samochodem wiązało się dużo moich myśli, gdyż moim poprzednim samochodem był Renault Laguna, które to auto było naprawdę świetne, jednocześnie niszcząc moją miłość do motoryzacji, nic w nim się nie działo i nie psuło, zawsze dowoził mnie bezbłędnie do celu. Taki samochód po pewnym czasie staje się zwykłym wozidłem, to jak z piękną kobietą, bez charakterku, z czasem nie jest już taka piękna. Tym bardziej nie rozumiałem, dlaczego Renault postanowiło zmienić nazwę następcy bardzo udanego modelu na Talisman. Może chcieli przywrócić duszę Renault… Niestety coś w tym jest, trochę udało im się tą duszę przywrócić, ale o tym później. Z mojego punktu widzenia nie zrozumiem i nie wybaczę Renault uśmiercenie Laguny, przecież tylko Laguna 2 z początku produkcji była wpadką, cała reszta to były godne polecenia auta. No i nadszedł ten dzień, mroźny dzień, w którym otrzymałem kluczyki do tego auta, tego, który miał być lepszy od mojej byłej wspaniałej Laguny. Kluczyk wygląda lepiej, ale co tam, gdzie Talisman. Na parkingu nie wyróżnia się, więc muszę go szukać, jest, w końcu go widzę. Wiem, że to maksymalnie wyposażona wersja w kolorze ciemnej śliwki, jest dość ciemno i ponuro, a auto od razu nie zdradza swoich atutów. Podchodzę do niego, Talisman zapikał, włączyły się światła i oświetlenie na nogi (z lusterek), łapie za klamkę i samochód się otwiera. Wsiadam do środka, rozglądam się dookoła, tak to jest całkowicie inna myśl stylistyczna, po za kilkoma bardzo małymi szczegółami, bliżej mu do statku kosmicznego niż do Laguny, jest bardzo nowocześnie. Szybko odpalam i jadę do garażu przechować go w oczekiwaniu na właściwe warunki. Z ZEWNĄTRZ Jest, mamy ładną pogodę, schodzę do Renówki, widzę, stoi duży i szeroki samochód, a całe wrażenie potęgują oryginalnie poprowadzone światła dzienne w zaostrzone litery C. Tyle już było aut a styliści dalej potrafią wymyślać coś nowego. Przód jest kompletnie inny od Laguny 3 i bardzo dużo się w nim dzieje, chrom leje się litrami, a znaczek jest większy niż te używane w ciężarówkach. Gdyby to był znaczek VW, nikt by się nie zdziwił, stylistyka jakoś bardziej pasuje do masywnej niemieckiej motoryzacji niż lekkiej francuskiej. Ogólnie z przodu dużo się dzieje, obchodzę auto dookoła, wydaje się wielkie, lecz z boku zauważam już spokojniejsze linie, bez tylu różnych akcentów i przetłoczeń, jedynie boczny znaczek, którego przedłużenie jest w postaci wgłębienia na drzwiach. Warto też zwrócić uwagę, że tylna szyba nie ma dodatkowego słupka, cała szyba jest otwierana. Tył również jest masywny, widzimy duże światła, które dodatkowo podkreślają masywność auta, jakby dodatkowo odcinające się od historii Laguny (w Lagunie były subtelne paski). No i wszechobecne aktualnie w nowych autach atrapy wydechów, co było złego w prawdziwych wydechach? WNĘTRZE Zmęczony obchodzeniem tego dużego samochodu, wsiadam do środka, od razu zwracam uwagę na to, że dostałem smutną wersję tapicerki – czarną zwaną grafitową. Warto wspomnieć, że do wyboru mamy też brązową (niestety tylko w wersji wyposażenia Intens) i biało czarną, która jest idealna dla osób, które chcą rozświetlić wnętrze a obawiają się łatwo brudzącej jasnej tapicerki. Fotele wyglądają bardzo komfortowo, lecz niestety skóra miała wyraźne ślady użytkowania i wyglądała na dużo więcej niż w rzeczywistości (auto miało 9,5 tysiąca kilometrów), albo jakiś dziennikarz przyszalał i mocno przetestował ją lub miał sporą nadwagę, albo niestety tak szybko zostają na niej ślady. Warto dodać, że podobną tkaniną obszyta jest przednia część deski rozdzielczej. Rzeczą, która została z Laguny, są regulowane zagłówki, które w tej wersji wyglądają luksusowo, regulacja pochylenia zagłówka to jest jeden z elementów, który powinien być skopiowany do innych aut. Rozglądam się dalej i wnętrze ma kilka smaczków a co najważniejsze jest kompletnie nowe, z nastawieniem na nowoczesność. W Renault nie poszli śladem innych marek, doczepiając tablet, lecz pozostawili ekran tam gdzie jego miejsce, mocno go powiększając (8,7”). Sam tunel środkowy jest ciekawie narysowany, mamy ładną i poręczną gałkę zmiany biegów, pokrętło multimedialne oraz miły podłokietnik, który tradycyjnie skrzypi (tradycja z Laguny). Zegary są nowoczesne, mocno pokombinowane i można je ustawić pod siebie, zarówno graficznie jak i kolorystycznie. Zmiany kolorów są stosowane globalnie na zegarach, wyświetlaczu centralnym oraz w postaci „ambient light” na desce rozdzielczej i tunelu środkowym, a wszystko to możemy dostosować pod siebie. Sam ekran jest duży i ciekawy, lecz niestety ta ramka obok wraz z „dziecięcymi” pokrętłami mocno psują wrażenie. Jest oryginalnie i nowocześnie, lecz jeszcze to nie jest to czego oczekujemy od przyszłości. Środek jest obszerny i na pierwszy rzut oka wygląda jakościowo, skóra jest bardzo miła w dotyku, niektóre plastiki również, lecz tutaj, gdy zaczniemy się mocniej przyglądać, szybko znajdziemy słabej jakości plastiki lub zwykły materiał na fotelach, obszyty zwykłym materiałem jest dolny wewnętrzny boczek fotela, rozumiem, gdyby to nie było widoczne, lecz niestety patrząc na fotel, bardzo łatwo to dostrzec. Zresztą fotel został tak blisko zamontowany tunelu środkowego, że o niego obciera, co słychać i czuć. Najgorszą rzeczą w środku, niestety w miejscu, z którym zawsze styka się nasza noga i ręka jest dziwne plastikowe bardzo twarde, o brzydkiej fakturze połączenie tunelu środkowego z deską rozdzielczą. Nie rozumiem, lepiej jakby tego nie było, ani to nie wygląda ani nie jest funkcjonalne. Jest to największa wada tego samochodu, uderzamy w to kolanem i zawsze dotkniemy to ręką. Jest to jeden z elementów, który powinien zostać wykonany najlepiej! A szkoda, bo np., wiele elementów, które wyglądają na metalowe w rzeczywistości takie jest, co nie jest już dziś takie oczywiste. JAZDA Dobra, siadam, odpalam silnik, który budzi się bez emocji, łapie za miłą w dotyku kierownicę z perforowanej skóry i wyruszam na test. Samochód bardzo żwawo prze do przodu i szybko reaguje na gaz. Czuć w tym wysiłek, czuć, że to tylko silnik 1,6, ale mimo tego prędkość dość szybko rośnie, dziwne uczucie. Siedzi się bardzo przyjemnie i komfortowo. Jak okazało się po dłużej jeździe, to fotele są wyśmienite i możemy je ustawić na wiele sposób a nawet wydłużyć im siedzisko. Tu warto wspomnieć, że w Renault prawy fotel można dokładnie tak samo ustawiać jak fotel kierowcy, inni producenci na tym oszczędzają, w końcu żona powinna podróżować równie komfortowo jak mąż – szofer. Przyjemnie jeździ się też przy wyższych prędkościach, w środku jest umiarkowanie cicho, brak efektu uchylonej szyby i spokojnie można rozmawiać z drugą osoba, co nie jest oczywiste w wielu autach nawet premium. Może to być po części zasługa podwójnych bocznych szyb klejonych w wersji Initiale Paris. Jadę, testuję, sprawdzam, Renault Talisman czasami mi się podoba, czasami mnie denerwuje. Jak było zimno, system bezdotykowy nie zawsze działał i łapanie za klamkę, nic nie dawało, trzeba było wyciągnąć pilota i otworzyć auto tradycyjnie. W lusterkach włącza się, co chwile lampka, która wykrywa samochody w martwym polu, lecz tam żadnych samochodów nie ma, czasami nawet pozwala sobie na długie świecenie, oczywiście wyłączam ten monitoring. Jak staje a akurat sypie śnieg to włączają mi się czujniki parkowania i piszczą, abym nie uderzył w śnieg przyklejony do zderzaka. Aktywnego tempomatu nie mogę użyć, gdyż właśnie system poinformował mnie o tym, że kamera nie będzie działać prawidłowo. Tutaj na usprawiedliwienie dodam, że warunki się zmieniły i są ciężkie – śnieg mocno sypie, prawdopodobnie w większości aut w takich warunkach ten system by się wyłączył. Gdy już mogłem go przetestować, nie miałem żadnych zastrzeżeń do jego działania. Niestety to nie koniec, gdyż nie mogę przestawić lędźwi a pasażer narzekał, że mu się co chwilę wyłącza masaż. Oczywiście krzyczę pasażera, że nie umie się obsługiwać i coś psuje, po czym przejmuje kontrole (również nad jego fotelem – ciekawe rozwiązanie) i sam wszystko ustawiam i co i masaż co chwilę się wyłącza, a było tak pięknie… właśnie dostrzegam, że Renault odzyskało swoją duszę. Ponarzekali, warto teraz trochę zaczerpnąć przyjemności z jazdy. Jak pisałem, auto jeździ przyjemnie i przyśpiesza żwawo, choć mamy wrażenie jakby się Talisman męczył (a może to uprzedzenie do pojemności?). Do dyspozycji mamy 7 biegową dwu-sprzęgłową skrzynię, która szybko i przyjemnie zmienia biegi. Jeśli chcemy się pobawić manualnie to pozostaje drążek, gdyż Talisman nie przewiduje w ogóle łopatek przy kierownicy, szkoda. Mamy za to wiele innych ciekawostek, jak choćby 4Control, czyli tylne koła skrętne, które do 50km/h skręcają się w przeciwnym kierunku zmniejszając promień skrętu, powyżej 50 km/h skręcają się w tym samym, nadając auto dodatkowej stabilności. Ciekawe wrażenie jest jak szybciej pokonujemy rondo, wtedy mamy wrażenie jakby tył się lekko się ślizgał. Mamy też regulowaną twardość zawieszenia zwaną Electronic Damper Control. Działanie regulacji czuć i w wybieraniu nierówności i w trzymaniu się na zakrętach. Wiele parametrów jazdy możemy regulować, wybierając odpowiedni tryb jazdy (Sport, Komfort, Eko, Neutralny, Spersonalizowany). Regulujemy szybkość działania skrzyni, to kiedy będzie zmieniać bieg, opory na kierownicy, twardość zawieszenia, reakcje na gaz oraz wiele innych wraz z wyborem dźwięku silnika dochodzącym z głośników. Sam silnik nie brzmi dobrze, a tak naprawdę to wcale, tutaj akurat to wzmacnianie z głośników ratuje sytuacje. Jadąc wymagającą trasą, w trakcie śnieżycy, samochód spisał się prawie dobrze, pewnie jechał i dobrze trzymał się drogi, czuć było pewność jazdy. Prawie dobrze gdyż światła działały bardzo słabo, długie świeciły tylko po poboczu, a krótkie blisko przed autem. Światła są jakby generację za konkurencją, prawda są ledowe, same wyłączają się i włączają, gdy jedzie ktoś z przeciwka, lecz nie mają wyłączalnych stref i nie święcą tak dobrze jak u innych a długie są jakieś takie średnie. DANE TECHNICZNE: Rodzaj: benzyna turbo Nazwa: ENERGY TCe 200 EDC Pojemność: 1,6l. R4 Moc: 200KM@6000 obr./min. Moment: 260NM@2500 obr./min. Prędkość maksymalna: 237 km/h 0-100 km/h: 7,6 s. Skrzynia: automat 7 biegowy dwu-sprzęgłowy EDC Napęd: FWD Waga: 1430 kg MULTIMEDIA I UDOGODNIENIA Jak już trochę pojeździłem, pomasowałem plecy i ogólnie nacieszyłem się samochodem, który mimo pewnej liczby niedociągnięć wypadł w moich oczach nad wymiar dobrze, mogę przejść do spokojnej zabawy tym wszystkim, co on oferuje. Oczywiście warto zacząć od ekranów i ustawień. Możemy regulować w aucie Renault Talisman naprawdę dużo, począwszy od kolorów podświetlania wnętrza, włącznie z podświetlanym paskiem na desce rozdzielczej czy podświetlaniem tunelu środkowego. Do wyboru mamy zielony, żółty, czerwony, niebieski i różowo-fioletowy. Możemy zmienić styl wyświetlacza zegarów, tutaj mamy 3 możliwości, dostosować pod siebie pulpity (można stworzyć ich kilka) jak w tabletach. Regulowanych jest bardzo dużo parametrów, nawet natężenie i rodzaj dźwięku czujników parkowania, które są z każdej strony pojazdu. Co więcej każdy użytkownik może stworzyć własny profil i zapamiętać wszystkie swoje ustawienia łącznie z fotelem, lusterkami, ulubionym radiem itp. itd. Wyświetlacz daje też możliwość dodawania aplikacji, na razie nic ciekawego nie znalazłem, a akurat to, co zainstalowałem nie można używać podczas jazdy. Szkoda, że nie ma tam np. nowych styli zegarów, możliwość dodania własnych byłaby atutem tego samochodu. Wyświetlacz centralny można też użyć jako drugie lusterko wsteczne. Ogólnie ekranu używa się przyjemnie, jedynie co to przydały się szybszy procesor, multimedia nie działają tak szybko jak powinny, widać to szczególnie w nawigacji. Renault w Talismanie bardzo postawił na nowoczesność, i tzw. ”mulenie” nie powinno w tym samochodzie występować. Do dyspozycji mamy też kolorowy, o wysokiej rozdzielczości Head-up, na którym wyświetlane są wszystkie najważniejsze informacje, szkoda, że akurat tutaj nie mamy możliwości decyzji, co ma się tam wyświetlać. Wracając do „Ambient Light”, fajny bajer, lecz męczący w dłużej jeździe w nocy, na szczęście przechodząc 15 menu można go wyłączyć. Moda na usuwanie guzików dotarła również do Renault i w Talismanie posunęła się za daleko, brakuje kilku ważnych guzików (sterowanie nawiewami zawsze powinno odbywać się bez odrywania wzroku od kierownicy). W Renault muszę najpierw trafić w mały pasek na dole, dopiero wtedy odrywając drugi raz wzrok od drogi muszę znaleźć interesujące mnie ustawienia. Przydałby się guzik od włączania masażu, teraz musimy nacisnąć guzik na fotelu, przejść do podmenu, wybrać komu włączam, włączyć menu masażu i wybrać jeden z 3 dostępnych programów (np. w Fordzie Taurus jest z boku guzik, naciskamy i już masuje). Audio w Talismanie gra przyzwoicie i sygnowane jest przez Bose, a przy kierownicy ostał się pilocik z Laguny, nie dziwie się, bardzo dobrze się go obsługuje. Zostało też kilka dziwnych rzeczy, takich jak wyłączanie się wskazania ile jeszcze auto przejedzie na paliwie, gdy tylko włączy się komornik. No nie wiem, ale właśnie wtedy ten wskaźnik jest najbardziej potrzebny. Gdy już wyłączymy silnik na ekranie prezentowane są nam ekologiczne statystyki naszej jazdy. Na koniec przytoczę jeszcze kilka ciekawostek o Talismanie. Bagażnik jest duży, głęboki lecz niestety dość niski, a otwór załadunkowy mały, Laguna była liftbackiem, gdzie szyba otwierała się razem z klapą, w efekcie czego ładowanie wszystkich przedmiotów było bardzo łatwe. Bagażnik otwiera się, gdy machniemy nogą, nigdy to nie działa gdy chcemy komuś pokazać, zawsze działa gdy samemu używamy. Gdy już nie zadziała, musimy szukać małego guzika na klapie. Ciekawym rozwiązaniem, znanym już z Laguny jest klapka wlewu paliwa, która jest połączona z korkiem, nie rozumiem, czemu inni producenci tego nie stosują, rozwiązanie genialne, wystarczy otworzyć klapkę i już można lać paliwo, bez odkręcania i odkładanie niepotrzebnego korka. W podłokietniku mamy klimatyzowane miejsce na małą butelkę. Samochód może sam parkować, równolegle, prostopadle lub po skosie, działa to tak samo jak w każdym innym aucie, my tylko naciskamy hamulec i zmieniamy biegi. Co więcej ciekawym dodatkiem jest możliwość monitorowania jakości powietrza wraz filtrem blokującym mikrocząsteczki – bardzo przydatne akurat w teraz gdy wychodzi ten test. PODSUMOWANIE Cena modelu podstawowego Energy dci110 (1,5 diesel) Life: 94 400 zł Cena modelu podstawowego ENERGY TCe 200 Intens: 122 900 zł Cena modelu testowanego ENERGY TCe 200 Initiale Paris: 145 400 zł Renault zmienił kompletnie obliczę flagowego modelu, z zewnątrz jak i wewnątrz jest to całkowicie inne auto. Jest nowocześniejsze i w głównej mierze oparte na elektronice. Dodatkowo zyskał wiele rozwiązań wprost wyjętych z klasy premium, szkoda, że niestety za tym nie poszedł rozwój jakości wnętrza. Cechą godną uwagi jest możliwość wielu ustawień, które mogą młodym się podobać a osoby w starszym wieku przytłaczać, dlatego auto, które z zewnątrz wydoroślało, w środku zmieniło się w komputerowego nastolatka. Ktoś, kto uwielbia komputery będzie czuł się jak u siebie w domu, ktoś, kto za tym nie przepada, może się czasami obsługując Talismana podenerwować. Renault Talisman jest dla ludzi ceniących całokształt, niepatrzących na szczegóły, dla ludzi ceniących nowości i elektroniczne dodatki, lecz też cierpliwych i wyrozumiałych. Renault znowu pokazał auto, które w klasie się wyróżnia, nie kopiuje rozwiązań i prezentuje śmiałe idee. Wiele rzeczy wymaga jeszcze poprawy, lecz jak zostaną one poprawione, a pod maskę zawędruje normalny silnik to może się okazać idealną propozycją dla osób szukających odmiany i potrzebujących dużego sedana. Zresztą co najważniejsze to podróżuje się nim nad wymiar przyjemnie i komfortowo. Adam Szprot
Renault Talisman TCe 200 Initiale ParisTestowane auto otrzymało najmocniejszą jednostkę napędową oferowaną w modelu. Czterocylindrowy, turbodoładowany silnik benzynowy z bezpośrednim wtryskiem paliwa o pojemności skokowej 1618 ccm charakteryzuje się maksymalnym momentem 260 Nm oraz mocą 200 KM. Wysoka kultura pracy, dynamika oraz bardzo szybka reakcja na pedał przyśpieszenia zachęca do szybkiej Robert Kulczyk / Info-Ekspert ( Renault Talisman to limuzyna z segmentu aut klasy średniej (D), która charakteryzuje się wyrazistą stylistyką. Samochód po raz pierwszy zaprezentowany został podczas salonu samochodowego Frankfurt Motor Show we wrześniu 2015 roku, jako następca produkowanego przez francuski koncern flagowego modelu, czyli Laguny. PPrzedstawione zostały dwie odmiany nadwozia: czterodrzwiowy sedan oraz pięciodrzwiowe kombi (Grandtour). Renault zmieniając swój wizerunek poprzez wprowadzenie na rynek pojazdu pokazało, w którym kierunku chce dalej podążać marka. Rasowy design, oryginalny układ świateł oraz estetyczne i nietuzinkowe wnętrze wyróżniają auto spośród innych poruszających się po naszych drogach. Odejście od nazwy Laguna wydaje się bardzo dobrym posunięciem marketingowym ze względu chociażby na jej niezbyt dobrą opinię, odnoszącą się do trwałości produktu. Model Talisman został zbudowany na nowej platformie podłogowej Renault-Nissan Common Module Family CMF-CD. Produkowany jest w zakładach mieszczących się na północy Francji w Douai lub w Korei Południowej w Busan gdzie z taśm produkcyjnych może schodzić pod nazwą Samsung SM6. Obecnie na rynku polskim limuzyna oferowana jest w pięciu zakresach kompletacji wyposażenia: Business, Limited, Intens, SL Magnetic, oraz Initiale Paris. Wyposażona może być w jeden z dwóch turbodoładowanych silników benzynowych o mocy 150 i 200 KM lub dwóch wysokoprężnych o mocy 130 i 160 KM. Do grona najpoważniejszych konkurentów należy zaliczyć takie pojazdy jak: Peugeot 508, Toyota Avensis, Ford Mondeo, Opel Insignia, Volkswagen Passat czy też Skoda zewnętrznyRenault Talisman TCe 200 Initiale ParisTestowane auto otrzymało najmocniejszą jednostkę napędową oferowaną w modelu. Czterocylindrowy, turbodoładowany silnik benzynowy z bezpośrednim wtryskiem paliwa o pojemności skokowej 1618 ccm charakteryzuje się maksymalnym momentem 260 Nm oraz mocą 200 KM. Wysoka kultura pracy, dynamika oraz bardzo szybka reakcja na pedał przyśpieszenia zachęca do szybkiej Robert Kulczyk / Info-Ekspert ( projektantów podczas tworzenia bryły nowego Talismana design miał ogromne znaczenie. Pełne harmonii kształty, znakomicie dobrane proporcje trójbryłowego nadwozia, odważna stylistyka oraz elegancja to cechy określające wygląd zewnętrzny modelu, który przyciąga spojrzenia. Sporych rozmiarów, masywna chromowana krata wlotu powietrza z centralnie umieszczonym logiem marki po bokach, na której znajdują się smukłe reflektory LED Pure Vision z oryginalną, wdzierającą się w zderzak, linią świateł do jazdy dziennej w kształcie litery C to elementy charakterystyczne dla flagowej limuzyny jazdy. Tego nie będzie mógł robić nowy kierowca Łagodne linie profilu auta, mocno pochylona szyba czołowa jak i tylna, przyciemniane szyby tylne, listwy chromowane szyb bocznych oraz duże dwukolorowe aluminiowe tarcze kół o ciekawym kształcie tworzą dynamiczny i zarazem elegancki design modelu. Tył pojazdu jest równie atrakcyjny jak i jego przód. Budowa oraz umiejscowienie świateł tylnych, które prawie łączą się w środkowej części pokrywy bagażnika gdzie umiejscowiony został logotyp wraz z wbudowaną kamerą cofania to detale wyróżniające tylną część pojazdu. Lekko podniesiony ku górze zderzak tylny wraz z dwoma subtelnie wkomponowanymi i wykończonymi chromem końcówkami układu wydechowego nadaje autu nieco sportowego charakteru. Dynamiczny wygląd, ciekawa stylistyka oraz eleganckie kształty powodują, że nadwozie Talismana to jeden z jego głównych samochoduRenault Talisman TCe 200 Initiale ParisTestowane auto otrzymało najmocniejszą jednostkę napędową oferowaną w modelu. Czterocylindrowy, turbodoładowany silnik benzynowy z bezpośrednim wtryskiem paliwa o pojemności skokowej 1618 ccm charakteryzuje się maksymalnym momentem 260 Nm oraz mocą 200 KM. Wysoka kultura pracy, dynamika oraz bardzo szybka reakcja na pedał przyśpieszenia zachęca do szybkiej Robert Kulczyk / Info-Ekspert ( i wyjątkowo komfortowe wnętrze to wizytówka Renault Talismana. Znajdziemy w nim wiele rozwiązań i funkcji wspomagających kierowcę. Po zajęciu miejsca w środku okazuje się, że fotele przednie wyposażone w wentylacje i funkcje masażu są bardzo wygodne, posiadają bardzo dobrze wyprofilowane oparcia. Cechuje je znakomite trzymanie na boki podczas dynamicznego pokonywania zakrętów. Zasiadając na kanapie tylnej okazuje się, że komfort tam jest na podobnym poziomie. Wymiary zewnętrzne nadwozia oraz duży rozstaw osi wynoszący 2808 mm pozwoliły konstruktorom opracować bardzo przestronne wnętrze, w którym nikomu nie powinno zabraknąć miejsca zarówno w pierwszym jak i drugim rzędzie siedzeń. Zastosowanie w prezentowanym modelu otwieranego szklanego dachu powoduje świetne doświetlenie kabiny przez co wydaje się ona jeszcze bardziej obszerna. Stylistyka nawiązuje do designu zewnętrznego auta i jest podobnie nowatorska. Unikatowa estetyka i wykończenie testowanej wersji Initiale Paris obrazuje niezwykłą dbałość nie tyko o najdrobniejsze szczegóły ale również o jakość zastosowanych materiałów. Tapicerka wykonana ze skóry Nappa, subtelne ledowe podświetlenie oraz wstawki w kolorze prawie białego drzewa nadają wnętrzu elegancji niczym auta klasy Talisman TCe 200 Initiale ParisTestowane auto otrzymało najmocniejszą jednostkę napędową oferowaną w modelu. Czterocylindrowy, turbodoładowany silnik benzynowy z bezpośrednim wtryskiem paliwa o pojemności skokowej 1618 ccm charakteryzuje się maksymalnym momentem 260 Nm oraz mocą 200 KM. Wysoka kultura pracy, dynamika oraz bardzo szybka reakcja na pedał przyśpieszenia zachęca do szybkiej Robert Kulczyk / Info-Ekspert ( wielofunkcyjną, pokrytą perforowaną skórą kierownicą znajduje się panel zegarów – dwa niewielkich rozmiarów analogowe zegary temperatury płynu chłodzącego silnika i poziomu paliwa oraz jeden duży okrągły wyświetlacz imitujący prędkościomierz lub obrotomierz silnika w zależności od wybranego trybu jazdy i upodobań kierowcy. Wyświetlacz ten prezentuje również wybrane informacje z komputera pokładowego pojazdu. Ponadto testowane auto wyposażone zostało w wysuwany wyświetlacz przezierny Head-Up, na którym wyświetlane są podstawowe informacje w polu widzenia kierowcy. W środkowej części deski rozdzielczej znajduje się pionowy 8,7-calowy, kolorowy, dotykowy ekran systemu multimedialnego R-LINK 2. Za pomocą urządzenia obsługujemy nawigację, system audio, Bluetooth, kamerę cofania, dwustrefową klimatyzację jak również aktywować możemy systemy wspomagające prowadzenie auta. Funkcjonalność i jego obsługa jest prosta i intuicyjna. To rozwiązanie pozwoliło zminimalizować ilość pokręteł i przełączników co w znaczny sposób przełożyło się na bardzo wysoki poziom ergonomii. Nie sposób nie wspomnieć o najwyższej jakości dźwięku wydobywającego się z głośników systemu audio, który zadowoli niejednego melomana. W pojeździe zastosowano system BOSE® Surround, który został specjalnie opracowany z uwzględnieniem objętości i akustyki wnętrza wersji sedan model dysponuje jedną z największych przestrzeni bagażowych w segmencie. Objętość ta wynosi 608 litrów a po złożeniu asymetrycznie składanych oparć kanapy tylnej wzrasta do aż 1022 litrów. Dostęp do niej jest nieco utrudniony a to ze względu na niewielki, ale typowy dla nadwozi typu sedan otwór uzyskany po otwarciu pokrywy bagażnika. Nie zmienia to jednak pozytywnego wrażenia jakie wywołuje przestrzeń kabiny przedstawianego pojazdu. Funkcjonalność w znaczny sposób poprawiają pomysłowo rozmieszczone liczne schowki, których łączna objętość wynosi 25 litrów. Elegancja, estetyka, znakomita jakość materiałów i sposób wykończenia a przede wszystkim nietuzinkowy design to główne atuty wnętrza Renault i właściwości jezdne Testowane auto otrzymało najmocniejszą jednostkę napędową oferowaną w modelu. Czterocylindrowy, turbodoładowany silnik benzynowy z bezpośrednim wtryskiem paliwa o pojemności skokowej 1618 ccm charakteryzuje się maksymalnym momentem 260 Nm oraz mocą 200 KM. Wysoka kultura pracy, dynamika oraz bardzo szybka reakcja na pedał przyśpieszenia zachęca do szybkiej jazdy. Jednostka pozwala rozpędzić ważące blisko 1,5 tony auto do prędkości 100 km/h w czasie niespełna 7,6 sekundy oraz osiągnąć prędkość maksymalną 237 km/h. Napęd przenoszony jest na koła przednie za pośrednictwem bardzo szybko reagującej automatycznej, dwusprzęgłowej skrzyni biegów EDC o 7 także: Seat Ibiza TSI w naszym teścieZawieszenie przednie typu Mac-Pherson z trójkątnym dolnym wahaczem, tylne w postaci półsztywnej osi wraz z systemem Renault MULTI-SENSE i technologią 4CONTROL (4 koła skrętne) uzupełnioną układem elektronicznie sterowanej siły tłumienia amortyzatorów powodują, że auto jest nad wymiar stabilne, odnosi się wrażenie jakby koła były przyklejone do nawierzchni. Rozwiązanie to sprawia, że auto jest bardzo zwrotne, nawet szybkie pokonywanie krętych dróg nie powoduje żadnego zaniepokojenia u kierowcy dając mu poczucie dużej dozy bezpieczeństwa. Talisman dba nie tylko o wrażenia z jazdy, ale również o komfort osób nim podróżujących, wyciszenie kabiny jest na najwyższym poziomie do wnętrza praktycznie nie dostają się żadne odgłosy pracy silnika czy też jego zawieszenia. Należy zwrócić uwagę, że producent zadbał o preferencje różnych klientów i dał możliwość kierowcy wyboru parametrów jazdy poprzez wybór jednego z pięciu trybów: Sport, Komfort, Eko, Neutralny oraz Perso. W ten sposób możemy dostosować szybkość działania skrzyni biegów, opór koła kierownicy, twardość zawieszenia jak i szybkość reakcji silnika na wciśnięciu pedału przyśpieszenia do indywidualnych Renault Talisman to najprawdopodobniej jedno z ładniejszych aut w swojej klasie (oczywiście to rzecz gustu). Atutami jego są: atrakcyjny i nowoczesny design, jakość wykonania, materiały użyte do wykończenia oraz komfort podróżowania. Pamiętać należy, że jest wręcz naszpikowany mnóstwem nowinek technicznych poprawiających nie tylko wygodę, ale też bezpieczeństwo jazdy. Znakomicie się prowadzi, a do tego jego elegancki styl powoduje, że może uchodzić za samochód reprezentacyjny. Cena najtańszej wersji to 89 900 złotych (cena promocyjna, zawiera już rabat w wysokości 10 000 zł) a odnosi się do auta napędzanego silnikiem wysokoprężnym dCi 130 KM w wersji Business. Jednak testowany pojazd to już zupełnie inny poziom cenowy i w tym przypadku koszt zakupu przekracza kwotę 150 000 złotych. Flagowy produkt francuskiej marki może w niedługim czasie stać się jej symbolem a to za sprawą znakomitego prowadzenia, oferowanego poziomu bezpieczeństwa oraz bardzo dużego zakresu kompletacji ofertyMateriały promocyjne partnera
Renault należy do zmniejszającego się grona producentów, którzy wciąż oferują klientom klasyczne sedany. Trudno ocenić czy nowa generacja tego modelu ujrzy światło dzienne, ale w 2021 roku obecne wcielenie Talismana nie ma zamiaru wcale wybierać się na emeryturę i oferowane jest w odświeżonej wersji. Lifting wprowadził w sedanie Renault chociażby nowe technologie na pokładzie, jak matrycowe światła LED czy system inforozrywki EasyLink. Jak radzi sobie ten model obecnie? Mogłem się o tym przekonać, testując jego najlepsze wcielenie. Mam tutaj na myśli konfigurację, gdzie pod maską znajduje się silnik diesla Blue dCi 190 KM, połączony z automatem EDC i napędem 4 Control. Z kolei wersja wyposażeniowa testówki to Initiale Paris, zawierające zarówno dobry pod kątem technologicznym poziom dodatków, jak również luksusowe wykończenie. Zapraszam do obejrzenia testu tego samochodu. Podczas jazdy Renault Talisman zrobiłem mu też trochę zdjęć, które zobaczyć można poniżej. Renault Talisman 2021 po liftingu – zdjęcia
renault talisman initiale paris test